To straszne co piszesz. Ludzie potopracują, wychowują dzieci izmagają się z trudami życia codziennego, żeby robić sobie prezenty. Jeżeli kobieta kupuje sobie ubrania, czy kawę i ciastko w restauracji, bilet do kina itp. , to robi sobie prezenty. To normalne, do pewnego czasu oczywiście. Są takie co każdego miesiąca kupują coś ze złota (przesada) Ale jeżeli ten pan nie ma jeszcze 60 lat, to uciekaj, bo te objawy - skąpstwo - będą się nasilać i Twoje życie za 10 lat będzie koszmarem. Czyli postaw warunki brzegowe, najlepiej przy świadkach i przy pierwszym złamaniu uciekaj
A mój mąż jest rozrzutny wydaje na lewo i prawo a potem nie ma pieniędzy.Też mam staż 15 letni i mam już dość.
Ja pracuje kupuje wszystko do domu,prezenty dla niego a jemu zawsze szkoda.mam dzieci z innego malzenstwa,zaczyna byc zazdrosny ze corce kupilam komorke,lub szczoteczke do zebow,a jemu nie.Mam dosc zaluje ze po 10 latach wyszlam za maz po raz drugi.Wszyscy dookola mowia,jacy jestesmy szczesliwi.jestem zalamana jak czlowiek po slubie sie zmienia...
oj takich niezadowolonych jest dużo więcej..., ludzie się zmieniają, coś się wypala...ale co robić dokąd iść w tym durnym kraju , samotna kobieta z dziećmi nie ma szans... więc zaciskajmy zęby i krzywy uśmiech na twarz....
Jak to nie ma gdzie isc zawsze zostanie teściowa przygarnie pomoze córce. Utrzyma doradzi pomoze powie a mowilam ci corciu ze ten mezczyzna jest nie dla ciebie.
A ty wybrales najgorsza nieszanujaca sie dziewczynę w miescie jak nie powiecie. Ile razy chciales zeby bylo dobrze, a po ślubie zaczelo sie szkolenie.
Kobieta jak ma honor sama odchodzi od faceta po 5 latach.
Gorzej ma facet jak to kobita na niego robi - ale to przypadki kompletnego dna i metrs mulu.
po 15 latach może też być w porządku, u mnie tak jest, chociaż na pewno jest inaczej niż na początku małżeństwa - są dzieci itp., ale z radością wracamy po pracy do domu , do siebie i do dzieci
Nie przesadzaj a dobrych chwil nie było nigdy ,tylko złe.
To po co z nim siedzialas przez 15 lat jak było źle? Dla kasy? Przetarł oczy odstawił cie od finansów i teraż bedziesz sie wytrząsać na forum jaka to biedna jestes bo mąż skąpy?
A co myślicie że życie we dwoje to sielanka?To wzajemne tolerowanie swoich i partnera słabości i błędów.To ciągła praca nad swoim charakterem i stylem bycia.Kompromis jest często niezbędny dla normalnego pożycia.Człowiek to nie rzecz.Myślicie że jak sobie zmienicie na nowy model to będzie okey.Obyście się nie zawiedli.Życzę Wam wszystkiego najlepszego.Pozdrawiam.
Podziwiam tyle lat , i racja tolerancja i kompromis też jest ważny. Założycielka tego postu moim zdaniem szuka wyjścia awaryjnego ,ale nie na ten portal trafiła .
Pozdrawiam! Slusznie powiedziane
Hmmm...10 lat to podobno kazirodztwo, 15 lat to jeszcze gorzej,chłopu należy się odmiana na młodszą oczywiście.Arab to ma klawe życie.W Polsce jak chłop utrzymywał przez 15 lat to dobrze jej było a gdy się zorientował że za dużo na nią wydaje kasy to zmądrzał i kranik przykręcił.Ona odejdzie (ciekawe dokąd ?) a ON sobie młodszą przygrucha i będzie cacy.Jak chłop rozrzutny to źle bo dziad,jak oszczędny to też źle bo chytrus.Chłop sobie zawsze w stanie wolnym poradzi,jak nie ta, to inna byle ładniejsza i młodsza.
Ja zostawiłam po 15. latach sknerusa i teraz mam młodszego i bogatszego...i klawe życie :) No, ale w życiu trzeba mieć szczęście!
Frank jaki problem mieć parę kobiet ja jestem za.
Jestem 20 lat po ślubie,:) i chyba trzeba trafić na swoją połówkę i dbać o związek. Jest dobry sex, iskrzy i aż sama się dziwię. Ale też dbam, przytulam a przede wszystkim dużo rozmawiamy. Jak się człowiek postara to i coś zbuduje
Zazwyczaj człowiek po ślubie się zmienia, ja wychodząc za mąż nie robiłam tego z wielkiej miłości ani z rozsądku raczej chyba z obawy że zostane sama, dziś po 17 latach małżeństwa mogę powiedzieć ze mój mąż jest idealnym ojcem, mężem, przyjacielem a nawet niekiedy wrogiem, jest całym moim światem i dziś wiem że nie żałuje swojego wyboru choć miałam wiele wątpliwości na początku.