witam dostalam prace w NIC NOWEGO na Siennienskiej prosze powiedzcie jaka jest tam atmosfera ?
Byłem ze znajomymi jakieś dwa tygodnie temu. Wszystkie stoliki zajęte, jedna kelnerka na sali, bez przerwy w ruchu, prawie biegiem między stolikami. Wychodząc powiedzieliśmy, że współczujemy jej takiego zajęcia.Miała nie za wesoły grymas na twarzy.
Po prostu rewelacyjne zachowanie. Powiedzieć dziewczynie że się jej współczuje zajęcia po godzinnym pobycie w knajpie. Trzeba jej było dać dobry napiwek, a nie dołować. Rozumiem że sam zarabiasz wielką kasę bez większego przemęczania się. To właśnie ostrowiecka pseudoarystokracja. Idzie na obiad do knajpy i mówi kelnerce że jej współczuje . Żenujące . Człowieku , Tobie trzeba współczuć braku mózgu.
Widzę, że właściciel bacznie obserwuje forum i neguje wszystkie nie przychylne wpisy. Napiwek dostała, rachunek wyniósł 450 zł, spędziliśmy ok. trzech godzin. Współczuję wszystkim co tam pracują.Zapewne zarabiają wielką kasę.Bo za taką harówkę, to nie może być inaczej.
Jako klientka restauracji mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że atmosfera jest naprawdę przyjazna - zarówno na linii klient - obsługa oraz pracowników wobec siebie. Panie kelnerki zawsze miłe i uśmiechnięte (zwłaszcza pani brunetka). Kucharz jest ogarnięty w swojej pracy i sympatyczny. Pracownicy to ludzie młodzi. W takiej restauracji aż miło jest posiedzieć i zjeść a nie jak w pewnej innej restauracji, gdzie kelnerki mają twarze jak buldogi i sprawiają wrażenie jak by robiły łaskę przyjmując zamówienie i je podając.
Pozdrawiam pracowników Nic Nowego.
Widać tam przyjazna atmosferę w pracy. W dzisiejszych czasach o to cieżko ...Trzymam za Was kciuki!
Byłam tam niedawno na pizzy,było bardzo miło, a pizza smaczna.
Pizza smaczna, obsługa ok ale po powrocie do domu wszystkie ubrania , łączneie z kurtką do prania, zapach z kuchni nie ciekawy, chyba z wentylacja coś nie tak.
Nigdy nie miałam sytuacji, że zapach z tej restauracji zostawał na ubraniu. Bardzo przyjazna atmosfera, normalna obsługa i Klienci a nie pseudoarystokracja ostrowiecka jak w pewnym innym lokalu.
Ostatnio przyszliśmy ze znajomymi, właśnie zwolnił się stolik więc usiedliśmy. Przyszła pani kelnerka przyniosła kartę. Wybraliśmy co będziemy zamawiać, pani przyszła ponownie ale zamiast zamówienia postawiła nam na stoliku kartkę z napisem rezerwacja, więc musieliśmy opuścić lokal. Podejście do klienta idealne. Więcej do tej pseudo restauracji nie pójdziemy.
Mnie natomiast dziwi coś innego: za pierwszego właściciela była to najbardziej opisywana knajpa w mieście nie zawsze pozytywnie pomimo nie najgorszego poziomu, nawet były o tym artykuły w gazetach. Za drugiego właściciela pomimo, że do WC można było trafić po węchu a na podłodze na sali nie było widać wzoru płytek nie było żadnych wpisów ani negatywnych ani pozytywnych, po prostu knajpa na tym forum nie istniała. Teraz za trzeciego właściciela, który utrzymuje przyzwoity poziom znowu zaczyna się nagonka. Zastanawiające.
Przynajmniej można posiedzieć, zjeść itd. w spokoju. Nikt nikogo notorycznie nie obserwuje jak w A.....