09;21 wlacz myslenie.
Lis chyba zapomniał, że niedawno złamał etykę dziennikarską i musiał solidnie się tłumaczyć i wypłacić odszkodowanie. Za ten artykuł czeka go kolejny proces za jej łamanie. Dokumenty jakie zostały zamieszczone w artykule wliczają się w tajemnicę handlową hotelu "Bałtyk" i w związku z tym pracownicy, którzy je udostępnili złamali prawo. Lisowi do niczego nie są potrzebne oświadczenia tych osób, że przed sądem zeznają tak samo. Te oświadczenia to tylko zabezpieczenie, aby nie został pociągnięty do odpowiedzialności za nielegalne upublicznianie tajemnicy handlowej. Na szczęście nadal podlega to łamaniu etyki dziennikarskiej...
A może ktoś przedstawiać inną, obcą kobietę jako teściową (w celu ukrywania jej prawdziwej tożsamości)?
Oni się zatrzymali mentalnie około 2007-2010 roku. Wszyscy, zaczynając od Wyborczej, poprzez TVN aż po Lisa. Nie odkryli jeszcze, że ich propaganda jest już nieskuteczna, bo każde kłamstwo jest natychmiast weryfikowane w sieci. Wtedy takie artykuły były skuteczne, dziś budzą tylko uśmiech politowania. Ale muszę przyznać, że pięknie się patrzy na ich bezsilność.