Przechodzilam to w zeszlym roku. Koszmar , balam sie wyjsc z domu, jechac na zakupy, w obawie ze zle sie poczuje lub zemdleje. Ciagle nerwobole nie dawaly mi normalnie funkcjonowac ( klucie w mostku, sercu, bol kregpdlupa, zawroty glowy).Na nic nie mialam ochoty, wiecznie zmeczona i senna. Teraz juz wszystko wrocilo do normy, dostalam prace, jestem usmiechnieta i zadowolona z zycia. Glowa do gory, nerwice da sie pokonac!
jeśli możesz to napisz jakie masz objawy ja też to u siebie podejrzewam ale nie wiem co z tym dalej robić????
10:59 to wszystko znam i przerabiałam.Niestety, mam bardzo silną nerwicę i potrzeba sporo czasu na jej zaleczenie. Wyleczyć się nie da, bo po latach wraca, choć nie musi. Dodatkowo dobór leków nie jest prostą sprawą i tez zanim się odpowiednie dobierze, to upływa trochę czasu
Wiem, ale nie wolno rezygnować :)
Ja miałem objawy nerwicy lękowej (lęki, kołatanie serca itd.)a okazało się że to tężyczka utajona która jest spowodowana niedoborem wapnia magnezu i vit.d3. Po ponad miesięcznej suplementacji magnezem i calcium problem zniknął, ale calcium i magnez biorę do tej pory. Poczytajcie o tym i zwróćcie uwagę lekarza na to bo z tego co wiem w wielu przypadkach jak mój leczone ludzi psychotropowych a wystarczyło pobrać magnez i wapń skrupulatnie i w odpowiednich dziennych dawkach. Każdy przy dzisiejszym stresogennym stylu życia ma niedobory tych witamin minerałów
Przez jaki czas trzeba brać te witaminy? Np. Miesiąc? I ile musi być przerwy?? Bo wiem że nie wolno przyjmować ciągle witamin bo za dużo też nie dobrze
nie podam gg, bo potem ciągle bedzie ktoś gulgał do mnie. Napiszę nazwisko inicjały doktora. G. SZ.
A diagnozowało mnie wielu lekarzy w O-stowcu, kielcach, Warszawie, Lublinie. Ponoć miałam mieć chorą tarczycę, niedobory minerałów i vitamin wszelakich. Nawet dr śp. Chudzicki, powiedział,ze taka choroba to nie choroba, zajmij sie dzieckiem i posprzataj dom, to minie....
Po znajomosci dostałam się do w/w lekarza z inicjałami G. SZ. Dostałam leki i to pomogło. co wazne, gdy cierpisz na nerwicę, jesteś kłębkiem nerwów, paniki, nie zauważasz co się dzieje wokoło ciebie, masz ksobne myślenie. Jak uslyszalalm, ze ktoś zemdlał w sklepie tym a tym, to juz do niego nie weszłam w obawi, ze też fiknę. Po 2 tygodniach łykania leków usłyszałam jak ćwierkają w maju ptaki, zauważyłam,ze kwitną kwiaty, ze moje dziecko usmiecha się na dźwięk mojego głosu....
Takich leków jest bardzo dużo, a nie tylko Zomiren. Na jednego działa to, a na innego coś innego. Na mnie np. Rexetin. Dodatkowo oczywiście magnez i witaminy.
Zomiren bardzo uzależnia i stosuje się go jako wspomagający, przy leku głównym
Leki leczą tylko objawy, a przyczyna pozostaje, radzą wybrać się do psychoterapeuty. Może pomóc dokonać człowiekowi zmian w życiu, w sposobie myślenia, lepiej poznać siebie... Ja mogę polecić Panią Ilonę, młoda osoba z nowatorskim podejściem, uczyła się w Anglii, jest młoda i na pewno nie bazuje na przestarzałych metodach z przed 20 lat. Bardzo sympatyczna osoba i potrafi słuchać. Bardzo mi pomagała. Rozmowa po której człowiek inaczej patrzy na pewne sprawy ma motywację aby walczyć z nerwicą. Ja miałam bardzo ciężką nerwicę, nie wychodziłam nawet z domu. Dostawałam bardzo szybkiego bicia serca i miałam duszności, lądowałam na pogotowiu.
Psychoterapia wymaga zaangażowania od pacjenta ale można z nerwicy wyjść a przynajmniej poprawić sobie znacznie komfort życia.
Dodam jeszcze że brałam tylko tabletki ziołowe bo leków od psychiatry brać nie mogłam (po wszystkich albo dostawałam mlekotoku, albo miałam omdlenia itp).
Podaję kontakt do Pani Ilony
www.psychoterapia-ostrowiec.pl
witam, ja również mam nerwice lękową tyle że ja mam jeszcze do tego depresje. U mnie nerwica sie objawia na punkcie tego że ktoś może zrobić krzywde mojemu dziecku. jak z kimś obcym rozmawiam zaraz widze w nim zagrożenie . Trwa to już bardzo długo wcześniej miałam tak na punkcie swoim a później jak pojawiło się dziecko pojawiło się na punkcie jego takie zawirowanie. Nerwice da sie leczyc i chyba da sie nawet wyleczyc ale u mnie juz jest zaawansowane stadium bo doszla depresja jest ciezko ale wierze ze sie wylecze.
U jakiego lekarza się leczycie? Na Denkowskiej, mam wrażenie, że jest lekka olewka pacjenta :(