Kwota wolna od podatku, czyli część wynagrodzenia, która nie jest opodatkowana, wynosi w Polsce zaledwie 3091 zł. Rządząca koalicja PO i PSL cały czas blokuje inicjatywy zmierzające do podwyższenia Polakom tego żenująco niskiego progu. Tymczasem diety poselskie wolne od podatku to aż 27 360 zł, a więc blisko dziewięć razy więcej niż w wypadku najbiedniejszych.
3091 zł – tak żenująco niskiej kwoty wolnej od podatku nie ma nawet w dużo biedniejszych od Polski krajach afrykańskich jak Mauretania czy Tanzania. Na tle innych państw Unii Europejskiej sytuacja najbiedniejszych Polaków wygląda wręcz żałośnie. Dla porównania, kwota wolna od podatku w Chorwacji po przeliczeniu wynosi 14 tys. zł, w Niemczech – 34 tys. zł, w Wielkiej Brytanii – 48 tys. zł, w Holandii i Szwecji – 88 tys. zł.
Brak zgody Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego na podniesienie kwoty wolnej od podatku najmocniej uderza w grupę ok. 3 mln Polaków, którzy na co dzień zmagają się z ubóstwem i nędzą. Przez niemal osiem lat partie te nie wykorzystały parlamentarnej większości, aby ulżyć najbiedniejszym. I wciąż nie zamierzają im pomóc. Stanowczo przeciwko podwyżce opowiedział się minister finansów Mateusz Szczurek, nie widząc takich możliwości w budżecie.
Jak nie masz dochodów to i podatków nie płacisz. Jak masz niskie dochody to podatek jest śladowy. Wszystkie pomysły o podwyższaniu kwoty wolnej są dobre dla dobrze zarabiających nie dla biednych.
Święta prawda.Trochę logiki i matematyki, ludzie.
Wam obojgu oprócz logiki brakuje także wiedzy... Najpierw poczytajcie o tym jakie podatki płacimy w Polsce i w jaki sposób są sprytnie ukrywane. Każdy płaci podatki, nie licząc strefy budżetowej, bo ich pensja pochodzi z podatków, więc podatki jakie płacą po prostu wracają do budżetu w mniejszej ilości.
Haha gościu od logiki i matematyki wygrałeś :-). Jeżeli kwota wolna będzie na poziomie minimum egzystencji to jakim cudem logiczny matematyku ktoś kto zarobi więcej (minimalna krajowa), zyska więcej na kwocie wolnej od podatku? Tu chodzi o to żeby ulżyć najuboższym, a lewacy jak zwykle szukają jakiegoś drugiego dna. Najbardziej przeraża mnie jednak to, że tacy ludzie jak wy, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć mają prawo głosu!
Większej głupoty nie słyszałem. Jakim cudem ktoś kto nie ma dochodów nie płaci podatków? Propaganda jak widać działa. Jest wiele ukrytych podatków, które płaci każdy bez względu na zarobki.
Kwota wolna nie odnosi się do jakiś tam ukrytych podatków.
Masz rację, odnosi się jedynie od podatku dochodowego, czyli kary za to, że pracujemy. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy z nas płaci także kilkanaście innych podatków.
16.18 to ekonomista chyba.
Po szkole moskiewskiej.
Dla dobrze zarabiających 8 tys.to pół miesiąca niepłacenia podatku.
przeciez w tym kraju nie oplaca sie pracowac legalnie,po co placic podatki
Tak jest w każdym kraju. Pojedździj trochę po świecie to się dowiesz.
Ulżył gościu fundując całe mnóstwo zapomóg dodatków i ulg
A za to wszystko zapłaciliśmy my, gdy podniesiono nam podatki... Żelazna logika nie zawodzi jak widać...
wymień 1.
Prawda jest taka, że nic z tym nie zrobimy, chociażbyśmy chcieli, bo podatki były, sa i będa i tyle naszej mocy sprawczej, ze możemy sobie tylko powypisywać na forum co my o tym myślimy, a świat i tak ma to w dalekim poważaniu. Jedynie ciśnienie nam wszystkim sie podnosi, jak o tym myślimy i jak to wszystko czytamy.
Podatek powinni płacić wszyscy, którzy mają dochód bez żadnych wyjątków . Tylko powinien on być liniowy i o niższej stawce
A ja mam dość utrzymywania darmozjadów. Całe życie ciężko pracuję i z moich podatków wspieram biednych. Dosyć tego socjalizmu.
Gdyby gość z godziny 16:10 aż tak ciężko pracował, to o godzinie 16:10 nie miałby siły usiąść do komputera ze względu na zmęczenie.O tej porze zapewne by jeszcze ciężko pracował lub odpoczywał na kanapie po dniu ciężkiej pracy.....