Do niczego to jesteś ty i nic dziwnego że cię nie chcą
Warto uporządkować kilka kwestii formalnych.
Szkoła, a tym samym nauczyciel, ma obowiązek realizować podstawę programową danego przedmiotu, określoną w rozporządzeniach Ministra Edukacji. Kluczowe nie jest to, czy nauczyciel ukończył „konkretny kierunek studiów”, lecz czy posiada kwalifikacje do nauczania danego przedmiotu i czy realizuje podstawę programową w sposób prawidłowy.
Kwestie kwalifikacji nauczycieli reguluje Rozporządzenie Ministra Edukacji w sprawie szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nauczycieli. Zgodnie z nim, nauczyciel może prowadzić dany przedmiot, jeżeli posiada:
* odpowiednie wykształcenie kierunkowe lub
* studia podyplomowe albo inne kwalifikacje uznane za wystarczające do nauczania danego przedmiotu.
Prawo dopuszcza zdobywanie dodatkowych kwalifikacji i nauczanie więcej niż jednego przedmiotu. Sam fakt ukończenia „fakultetów” czy studiów podyplomowych nie jest obejściem prawa, lecz przewidzianą prawnie ścieżką rozwoju zawodowego nauczyciela.
Za zatrudnienie nauczyciela i przydział przedmiotów odpowiada:
* dyrektor szkoły – to on weryfikuje kwalifikacje i organizuje pracę szkoły,
* organ prowadzący szkołę (najczęściej samorząd) – odpowiada za politykę kadrową i finansowanie,
* kuratorium oświaty – sprawuje nadzór pedagogiczny i kontroluje zgodność działań szkoły z prawem,
* Ministerstwo Edukacji – tworzy prawo (podstawa programowa, rozporządzenia, wymagania kwalifikacyjne).
Jeżeli nauczyciel realizuje podstawę programową, posiada wymagane kwalifikacje i uczniowie osiągają zakładane efekty kształcenia, to nie ma podstaw prawnych do kwestionowania jego zatrudnienia. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy nauczanie jest nierzetelne, niezgodne z podstawą programową lub odbywa się bez wymaganych kwalifikacji — i to właśnie takie sytuacje podlegają kontroli kuratorium.
Ocena jakości nauczania powinna opierać się na efektach pracy i zgodności z prawem, a nie wyłącznie na liczbie kierunków ukończonych przez nauczyciela.
Co to znaczy na szybko? Miesiąc, dwa, pół roku, rok? Wytłumacz bardzo precyzyjnie i konkretnie, co masz na myśli.
A ile na przykład tych godzin muzyki jest w małej szkole, takiej gdzie jest jedna klasa w roczniku. Kto by chciał pracować na 4/18 etatu? Przecież dojazd pochłania większe koszty niż zarobek