Nauczycielu, jak być dobrym człowiekiem, pracownikiem, przyjacielem w pracy i poza nią? Jak spełniać oczekiwania dzieci, rodziców, dyrektora, władz oświatowych?
Podejrzewam, że w odpowiedziach pojawią się wątki zarobków nauczycieli , dni wolnych itp. Apeluje do forumowiczów o skupienie się na treści merytorycznej zdań pytających.
pracowniku oświatowy - sam dobrze wiesz, ze nie ma ludzi idealnych! czy to nauczyciel czy to ksiądz... nie można i nie da się spełnić oczekiwań wszystkich... najważniejsze to być sobą...zawsze! (kulturalnie i rzeczowo, znając swoją wartość);
W pracy? kompetencja, umiejętności, głód wiedzy, wyciąganie wniosków z dotychczasowych doświadczeń, tolerancja i poczucie własnej wartości, rozmowa z innymi, jak widzą Twoją pracę... z pewnością jesteś inteligentną osobą i wyczujesz prawdziwe intencje osoby, z którą rozmawiasz...
Rodzice? W jednej z mądrych książek pedagogicznych przeczytałam, że rodzicom NIGDY nie dogodzisz... jeśli masz jeszcze odrobinę satysfakcji z tego, co robisz - lubisz pracę z dziećmi i wierzysz, że Twoja praca kiedyś (bo nie od razu) przyniesie efekty... nie poddawaj się!
Pracownikiem? bądź kompetentnym i rób to, co do Ciebie należy, nie słuchaj tego, co podszeptują inni...( w pracy nie ma sentymentów a przyjaźnie zdarzają się równie rzadko, jak milion w totolotku)...
Dyrektor - zawsze będzie podnosił poprzeczkę i nawet jeśli osiągniesz pierwotną jej wysokość, on uzna, ze stać Cię na więcej i podniesie ją wyżej... najważniejsze, by nie popadać w skrajności i znać granicę między wykazaniem się swoją wiedzą i kompetencjami a podlizywaniem się, by lepiej na Ciebie patrzono... kompetentny i inteligentny człowiek nigdy nie będzie musiał udowadniać tego ile jest wart, jego praca to pokazuje sama za sobie...
...a jeśli dziecko przyjdzie do Ciebie na przerwie i powie, że lubi chodzić na Twoje zajęcia lub powie to rodzic w imieniu dziecka...to jest najlepsze, co może Cię spotkać w tym zawodzie... a w zawodzie pracuję kilkanaście lat i takie to mam przemyślenia osobiste...
...dlatego uszy do góry... pozdrawiam :-)
Nauczyciele są bardzo zawistni, co widać ciągle na tym forum. I czasu nadmiar mają.
Do z 15.54 gdyby nie nauczyciel nie napisałbyś nic,on cie nauczył i nikt inny i szanuj jego prace bo do wykonywania tego zawodu trzeba się urodzić.Szanuj ten zawód tego człowieka bo gdyby nie on dzisiaj byłbyś nikim.
Ja cały czas sie zastanawiam dlaczego ludzie tak"czepiaja się " nauczycieli (ja nauczycielem nie jestem) jacy to głupi, jacy pazerni itd. W Polsce jest możliwość nauczania domowego - rodzic sam uczy swoje dziecko, które potem zdaje egazminy zaliczające. jezeli nauczyciele to tacy debile to dlaczego sami ich nie uczycie? Czesto slysze np w sklepie mamy rozmawiajace o szkole dzieci -" ku... ciągle kupta to, zrobta to" Piekna polszczyzna. Nauczanie domowe nic nie kosztuje. Rodzic może wykazac sie swoją wiedza bo przeciez tak jak piszecie kazdy może byc nauczycielem. Na koniec - z zawodu jestem prawnikiem :)
I znam dwóch nauczycieli nauczających swoje dzieci, jednak nie każdy może, ma czas, pracuje kilka godzin dziennie. Ja posyłam dzieci dla kontaktów z rówieśnikami, żeby umiało współżyć z ludźmi, to najistotniejsze. Nauka i tak w 80% niestety w domu. Dziś szkoła nie wychowuje a i o edukacji za wiele się mówi a n-le za mało robią.
Dokładnie, od dawna szkoła nic nie ma do wychowania dzieci i młodzieży. Niech sie skupią na edukacji ucznia i na wychowaniu swoich własnych dzieci, bo i n-l popełnia spore błędy wychowawcze.
Bardzo mądra wypowiedź. Gorąco pozdrawiam.
Na tym forum to widać jacy są zawistni ludzie twojego pokroju. Z całą pewnością w szkole ci nie szło i teraz za to, że nauczyciele zmuszali cię do nauki postanowiłaś się odgrywać. Czujesz satysfakcję? I rada na koniec - jak o czymś nie masz pojęcia to się nie wypowiadaj.
Ja tam mam dla nauczycieli wielki Szacun !
bo bardzo idealny a złe posty piszą osoby które ze szkołą były ,,na bakier"
Nie ma ludzi idealnych. Nawet jeśli któryś z nauczycieli jest bardzo lubiany, to i tak zawsze ktoś łatkę mu przypnie albo go po prostu nie znosi. Jak to w życiu, jedni lubią " rower" inni "rolki". Jedni wolą surowych wymagających nauczycieli,bo u takich zawsze muszą być przygotowani a inni na luzie. Żeby uczyć się na lekcje do nauczyciela luzaka, trzeba mieć w sobie dużo samozaparcia i chęci żeby nie zawieść go. Ale który z nich lepszy? Zależy dla kogo. Idealny nauczyciel, idealny człowiek, idealna istota. A co to znaczy? Dla każdego idealny oznacza coś innego, każdy ma inne wyobrażenie idealnego nauczyciela, ba idealny dla ucznia wcale nie oznacza idealny dla rodzica.