Bywasz w ogóle w kinie jak jest tyle ludzi?
Naturalnie że nie, bo na seans przychodzę 20-30 min przed czasem spodziewając się kolejki, więc nigdy nie mam problemu.
Rozumiem odpowiedź. Jak więc zwiększyć w naszym kinie ilość widzów BEZ doinwestowania w tak podstawowe sprawy, jak system sprawnego sprzedawania biletów. Przypomnieć warto, że na nowe toalety pieniądze się znalazły. Może i na to się znajdą?
zlikwidować ten relikt i postawić na heliosa chociaż dwie salki
Absolutnie nie!!!!!!!!!!!!!!! Nasze kino ma piękny klimat, którego nie ma w Heliosie. Helios to sieciówka z kapitałem zagranicznym, podatki idą za granicę. u nas w kinie jest super akustyka, nie potrzeba nam kolejnego pudełka obitego wykładziną. Jak ci nie pasuje jedź do Starachowic a od Etiudy vel Przodownika łapy z daleka.
popieram w 100% goscia z 00'29
W naszym kinie akustyka? Masz na myśli to dudniące echo? Weźcie sobie ten klimat. Ja wolę słyszeć aktorów. Klimat....., zimno i echo.
To że aktorów nie słychać to kwestia dźwięku w polskich filmach i też wolę stylową salę z marmurami niż "światowe" pudełko z kartongipsu obite wykładziną
Dyrektorze Mck, 2 okienko z kasjerem ok. Ale nie daj sie pan namowic na jakies nowe karton-gipsowe sale obite wykladzina. Bron cie panie.
Ludzie, o czym wy piszecie. Jak można cokolwiek oglądać z takim echem. Musi być sala wytłumiona, nie mówię że ma to być od razu komora bezodbiciowa, ale nowoczesne filmy w swojej ścieżce dźwiękowej mają już wszystkie pogłosy, echa i inne tematy. Nazywa to się DTS i Dolby Digital. A u nas komora marmurowa i to jeszcze z balkonem. Sorki, ale nadawało to się do oglądania Pana Kleksa a nie do dźwięku przestrzennego.
ja tam wole jezdzic do kielc, tylek boli od siedzenia na tych deskach w etiudzie, powinni wymienic te krzeselka na jakies wygodne fotele z miejscami na napoje, ktore teraz trzeba trzymac w rekach:)
Zgadzam sie fotele niewygodne, w heliosie są super. U nas to nie ma prawdziwego kina tylko kino , teatr i koncerty w jednym.
Ja tam lubię nasze kino. Nie lubię za to podążać ślepo za modą. Po co jeździć daleko jak na miejscu można film obejrzeć?
Gościu z 09:40 - Film można obejrzeć i w telefonie.
Plusy Heliosa Starachowice - lepszy dźwięk, wygodne fotele z miejscem na napoje, dla zainteresowanych podwójne kanapy, bogatszy repertuar od godzin porannych do późnowieczornych, szybsza obsługa, możliwość zrobienia fajnych zakupów (ale to już wartość dodana niezależna od samego kina)
Plusy Etiudy - ma swój klimat, hmmm i w zasadzie tyle z plusów względem Heliosa. Korzystam z obu i nie mam problemów z odwiedzeniem Etiudy. Ba, mimo plusów Heliosa, naprawdę lubię nasze kino i je jak najbardziej odwiedzam, jednak niestety zostało technologicznie w tyle i są filmy, które wolę obejrzeć w Heliosie. Aha i jeszcze jedno - Helios to owszem sieciówka, ale z polskim kapitałem.
No bez przesady porównywać kino do telefonu gościu Bodo. Nie zmienię zdania, uważam że nasze kino jest całkiem niezłe i jak dla mnie wystarcza. Nie lubię tracić czasu na zbędne dojazdy gdy nie jest to konieczne. Fotele w naszym kinie są całkiem niezłe. Jedynie do czego można się przyczepić to ewentualnie do repertuaru ale przecież do kina nie chodzi się codziennie.
Z telefonem to była lekka ironia po prostu ;) Miałem na myśli to, że jeśli chodzi tylko o obejrzenie filmu to w obecnych czasach niewiele ku temu potrzeba. Jeździ się po to w inne miejsca, by oglądając film docenić pełnię pracy twórców, którzy go stworzyli (dźwiękowców, montażystów itp.). W naszym kinie (przy naprawdę pełnej mojej sympatii do niego) jest to w obecnej chwili po prostu niemożliwe. Do foteli się też nie czepiam, bo choć W Heliosie wygodniejsze, to nasze nie są złe. Siedziałem w niejednym kinie na gorszych, np. na takich jakie były u nas poprzednio. Co do czasu dojazdu, rzecz względna - czekanie w kolejce po bilet u nas (oczywiście w przypadku bardziej obleganych filmów), czy 25 min podróży i zakup od ręki w Starachowicach.
Kolorowanie rzeczywistości.
To jak z dziewczyną.
Cóż, że jest stara. Mi się młode nie podobają.
Cóż, że jest gruba. Ja lubię grube bo mają klimat :)
Cóż, że brzydka, nie musi być piękna.
Cóż, że nie lubi francuszczyzny, nie muszę tego mieć :)