Ruszcie d...y z tej wsi. Ja pojechałem do Rzeszowa, przeszedłem kilka rozmów kwalifikacyjnych. W trakcie spotkania coś tam notowali, a na koniec jeśli padało: niech Pan zostawi CV, zostawiałem numer telefonu, te ściemy o CV i odezwiemy się, to są już wszystkim znane, więc doszedłem do wniosku, że jak zapoznali się z moimi kwalifikacjami i zrobili notatki, to niech sobie jeszcze zapiszą numer telefonu. Kilka propozycji pojawiło się w krótkim czasie, wybrałem najbardziej mi odpowiadającą i od pół roku z moją żoną i dziećmi jesteśmy pełną rodziną weekendową. Tam mieszkam i jest Ok przez duże O.
Mój pracodawca to super człowiek. Zawsze pomoże, zawsze doradzi, zawsze pójdzie na rękę. Może nie zarabiam majątku wielkiego ale na ostrowieckie warunki jestem zadowolona.
mój tez jest normalny, ludzki.