A ja się nie zgodzę :) w tamtym roku był dłuzszy i bardziej widowiskowy:) ale grunt ze z usmiechem wkroczylismy w 2016 rok :)
w 2000/01 był świetny i cały Rynek ludzi.
Do Sydney jeszcze brakuje co nieco, ale raczej OK
również bardzo podobał się pokaz petard :)
Pokaz na taką skalę i o takiej długości trwania to kilka tysięcy złotych puszczone z dymem. Patrząc na to obiektywniej to nie ma się z czego cieszyć, bo to z naszych pieniędzy i podatków, więc przehulane. Pokazy fajerwerków zawsze dają efekt WOW, bo ogląda się je raczej raz-dwa do roku, ale jakby tak to wszystko podliczyć to można dojść do wniosku że zwyczajnie puszczenie z dymem kilku tysięcy złotych, kilku tysięcy za które można było by kupić ubrania i ciepłe obiady dla bezdomnych na całą zimę.
No jak zwykle ostrowieckie buraki zamiast cieszyć się świetną zabawą i powstaniem nowego roku, liczą pieniądze. Szok.
Buraki? Powstaniem nowego roku? Co to jest "powstanie nowego roku"? Może Ty lubisz jak Twoje pieniądze idą z dymem, bo ja nie. Ale to typowe dla socjalistów - lubią dostawać coś "za darmo" nie myśląc skąd się na to pieniądze biorą.
Super było w Starachowicach,i najważniejsze że oszczędniej,zespół miejscowy i Mega zabawa.
zgadzam się z tobą w tym Ostrowcu to pozamykac wszystkie lokale i żadnych imprez nie organizowac, a i tak będą liczyć ile miasto wydało
Ciekawe co lokale mają do imprez organizowanych przez miasto? Na Titanicu też się dobrze bawili do czasu...
A zwierzęta się bały i bardzo denerwowały:(
Niestety,szkoda zwierzaków,ale co niektorzy mają to głęboko w ....
Ludzie a Wy nie rozumiecie i chyba nigdy nie zrozumiecie, ze nie tylko KASA liczy się w zyciu? Co Wam przeszkadza , ze wydał na fajerwerki? A no to Wam przeszkadza , ze gdyby wydał na obiady czy ubrania dla biednych , to tez by Wam było zle, bo okazałoby sie nagle ze są inne wazniejsze potrzeby nic biedacy. I tak ze wszystkim jest Wam zle. Nigdy nie potraficie sie cieszyc z byle czego. A ja się ciesze ze były sliczne fajerwerki, ze moje oczy nacieszyły się ich pieknem i ze wreszcie cos z (moich tez)podatków poszło na zabawe sylwestrową. A do tych , którzy zaraz napiszą ze nie znam sie na sztuce, czy byle co mi wystarczy -odpowiadam- na sztuce sie znam, wiem co jest ładne , dobre i wartosciowe. Ale nie tylko na tym polega sztuka. Nie tylko opera ale i operetka. Nie tylko Andre Rieu ale i Don Wasyl. I chociaz osobiscie wolałabym Andre Rieu , to jednak zdaję sobie sprawę z tego , że byłoby to niemozliwe i ze względów lokalowych i finansowych. Więc zadowoliłam się Don Wasylem. Nie narzekajcie ludzie, bo jaki Nowy Rok- taki cały rok.
Oby Wam się szczęsciło w tym Nowym Roku.
Ciekawe czy tak samo byś pisała jakby ktoś przyszedł przed Sylwestrem i powiedział że masz dać 10 czy 20 zł z portfela, bo trzeba zorganizować pokaz fajerwerków w mieście. Zawsze mnie zadziwia jak to ludzie nie myślą skąd samorządy biorą pieniądze na wszystkie imprezy, skąd się bierze socjal w kraju i że to wszystko jest taki super, bo to z naszych podatków, a potem z pewnością chodzą i narzekają jakie to podatki od wszystkiego wysokie płacić muszą. Nie mówię że pokaz to zło i nie powinno go być, bo pieniądze można by przeznaczyć na co innego. Twierdzę tylko że warto zastanowić się i mieć świadomość skąd się biorą na to pieniądze zamiast piać z zachwytu nad wszystkim.
A ja tam wolę fajerwerki dla wszystkich za "moje pieniądze" niż 500 zł na zapuszczone dzieci sąsiadów. Nie dlatego, że żałuję dzieciom, tylko dlatego, że dzieci nie przestaną być zapuszczone mimo tego 500zł, a sąsiad będzie jeszcze częściej balował.