Dzisiaj wychowawczyni oznajmila, ze dzieci powinny zostawac w przedszkolu godzine dluzej, bo pani nie zdazy zrealizowac programu. Niby to nic strasznego, ale dlaczego mamy placic za te godzine? W jednej grupie jest 25 dzieci. Dziennie daje to 25 zl, tygodniowo 75. Grup jest kilka. Czy to nie jest proba zarobku przedszkola? Jezeli pani niecumie rozplanowac sobie zajec, dlaczego koszty ponosza rodzice?
niech pani zwroci sie o dofinansowanie z ministerstwa a nie wyciaga rece po kase do rodziców
Chyba 125 tygodniowo skoro 25 dziennie
A czego Ty wymagasz od osoby po pedagogice wczesnoszkolnej?
kochani pretensje wnoście do dyrekcji a nie nauczyciela bo nauczyciel bez zgody dyrekcji nic nie może ,to dyrektor wydał propozycję pewnie a nauczyciel musi ją wykonać, zgłoście sprawę do prezydenta,naczelnika i zobaczycie,co to znaczy -,,nauczyciel nie wyrobi się z programem" to nauczyciel do zwolnienia i to w przedszkolu,a co powiedzą nauczyciele w szkołach
Nauczyciele w szkołach zażądają podwyżek, bo to przecież nie ich wina tylko wina rodziców i dzieci...
Oni sa po to żeby żądać. Niewiele wie, ale żądać potrafi.
Ale głupoty piszesz.Tylko tobie tak powiedziała nauczycielka?Wszędzie rodzice deklarują dobrowolnie godziny przyjścia i wyjścia dziecka w przedszkolu. Chyba pisałaś o tym na deklaracji?
Moje dziecko pół września zostawało godzinę dłużej, na prośbę wychowawczyni. W deklaracji określiłam czas pobytu. Poza tymi godzinami trzeba płacić .Oczywiście nauczyciel nic z tego nie ma, ale samo przedszkole już tak.
Ktoś pisze o prezydencie, naczelniku. Co to ,że sie to zgłosi, jak nadal będzie tak samo. Przedszkola żyją swoim życiem.
Czyli gościu z godz 10,40 uważasz,ze te pieniądze za dodatkowe godziny poszłyby dla nauczycieli na podwyżki? Z wpisu widać ,ze nic nie wiesz a się wymądrzasz. Wynagrodzenia ku Twojej wiadomości są ustalone z góry, i to ile godzin platnych ma przedszkole nie ma żadnego wpływu na wynagrodzenia nauczycieli.
A do gościa z 13.00 .Zrób sobie rachunek sumienia ile wiesz Ty.