Niekoniecznie, teraz montowane są troche inne domofony niż kiedyś. Po drugie niech spóldzielnia założy kraty przy samym wejsciu na strych i po kłopocie.
Pcja założenia krat u mnie w wieżowcu była rozpatrywana kilka lat wcześniej. Niestety przepisy przeciwpożarowe na to nie pozwalają.
A maże ktoś wie czy są domofony bezprzewodowe co ułatwiłoby ich uruchamianie np. w wieżowcach .
kraty to sobie zaloz u siebie w oknach,nie mozna zakladac ktat na przejsciach strychowych bo to jest wyjscie ewakuacyjne miedzy innymi
To dziwne, bo w wielu wiezowcach są kraty na strychu
Daj im ciepłą strawę i wody. Potem im powiedz, żeby nie brudzili klatki, tylko załatwiali potrzeby na zewnątrz bloku. Myślę że Cię usłuchają.
Co ty piszesz chyba nie wiesz że trzeba by pół pensji jak by się dowiedzieli gdzie za darmo dają jedzenie .Od tego jest państwo nie tylko w naszym kraju ludzie nie chcący żyć w domu dostają pieniądze i nie ma włóczęgostwa .Ale się rozpisałam przecie w naszym kraju nikt nie dba o ludzi nawet ci ,którzy pracują to za marne grosze.Jedyne wyjście założyć domofony teraz to nie to co było kiedyś są nowoczesne.
Mieszkam w wieżowcu i z tego co widzę za większą ilość dewastacji odpowiada niestety młodzież. Przykro, bo to przyszłość naszego narodu. Za czasów mojego dzieciństwa zdarzali się chuligani - teraz mało kto z nastolatków nie jest chuliganem. Przykro.
Niestety masz rację.Po weekendowych dyskotekach nawet betonowe kosze na śmieci są powyrywane i poprzewracane, słupy ogłoszeniowe etc.
nie zgodzilabym sie nigdy mieszkac w takich warunkach,placicie czynsz to zglosic sprawe do spoldzielni od tego sa nie tylko od pobierania oplat,inaczej zmowcie sie i przestancie placic czynsz,tak nie mozna,to jest ponizej godnosci czlowieka.
Sylwio z 22:22 masz dużo racji,klient płaci -klient żąda.Gdyby wszyscy mieszkańcy tego wieżowca solidarnie zażądali od spółdzielni to i by otrzymali (domofon,zamek z szyfrem lub inne zabezpieczenie wejścia niepożądanych osób ) .Gdyby nie otrzymali to wtedy solidarnie nie płacili ...aż do skutku.Jeden mały mankament tego pomysłu-brak solidarności narodu w tym wieżowcu ...jak życie znam.
dokładnie u mnie w bloku od kilku już lat jest domofon i nikt nie niszczy,skończyło się picie ,plucie itp. trzeba tylko chcieć!!
a co Policja czy Straż Miejska może z takimi ludzmi zrobić??? NIC oprócz przegonienia ich,nikogo na siłę nie uszczęśliwisz-taki los sobie wybrali i telewizje całego świata nic w tym nie pomogą mądralo.
Dokładnie napisał ajaks. Gdyby wszyscy mieszkańcy a jak dużo ludzi nie płaci to i nie wymaga.Jedyne wyjście domofon teraz w wieżowcu to wydatek około 60 -70zł.Nowoczesny .trzeba tylko zapłacić za tych ,którym nie potrzebny jest domofon to koszt sie rozbija na pozostałych i tak w koło .Ach i najwięcej do powiedzenia maja ci co nie płacą.
U mnie w wieżowcu większośc ludzi to 60+ i im tylko ławeczki są potrzebne przed blokiem i nic więcej. Z takimi się nie dogadasz bo wiedzą lepiej i na dodatek są zgorzkniali jak cholera. Kiedyś kilku gości biło jednego i widziało to dużo osób , a zadzwoniła na policję tylko jedna młoda. Reszta się bała.