Dosc czesto stawiam auto na parkingu na aleji, tam czesto myja szyby chlopcy za jakiesc drobne .dotychczas dawalam ale ostatnio widzialam jak kupowali dopalacze na rynku i o teraz nie daje .Wczoraj widzialam jednego z nich na innym parkingu byl bardzo pijany i probowal cos zarobic.TA syboliczna zlotowka przyczynia sie do upadlosci mlodego czlowieka.
a policja w zasięgu ręki ,wiedzą o tym i nic
policja wypisze mandat .to oni pojda na inny parking lub supermarket.
Kiedyś nie chciałam im dać grosza, to grozili mi że następnym razem jak zobaczą samochód to go zarysują i niby spisywali rejestrację. Szkoda gadać.
dzisiaj to wszedzie bezprawie,od dołu do góry
jakby ,nic nie dostali no by podjeli jakasc prace sezonowa na budowie lub owocach.a tak za 2 godz mycia szybek chodza uspani dopalaczami plus jakisc alkohol.
a znacie ksywy kto to myje ?
Znam ich dobrze, niestety prawda jest taka, że myją szyby tylko i wyłącznie po to żeby mieć za co pić. Szkoda chłopaków.
Nigdy nie płace bo myje auto na myjce. Zostawiajac na parkingu, zostawiam z właczonymi kamerkami w razie gdyby któremus przyszedł jakis głupi pomysł do głowy,
Nie 'niby zarysują', tylko zarysują, ja tym sposobem dorobiłam się rys na lusterku i dachu, potem już zaczęłam parkować gdzie indziej.
Niestety również nie chciałem dać to wrogość i krzywe spojrzenia były, a często tam stawiam auto, więc strach o samochód się pojawił. Czym innym jest mycie szyb a czym innym zastraszanie i uważam, że policja coś powinna z tym zrobić tym bardziej, że to pod jej nosem. To nie są małe dzieciaki, co na lody zbierają czy wakacje jak to kiedyś bywało tylko patolka straszna po 20-30 lat, co wiadomo na co zbiera... A jakość tej usługi też szkoda gadać
A dobrze myją chociaż? Czy rysują szyby brudną szmatą?
Właśnie na parkingu przy Alei ci panowie porysowali mi auto, kiedy po raz kolejny odmówiłam im pieniędzy za mycie. Mojej sąsiadce też porysowali.
nikomu nie dogodzi-byłam świadkiem jak Straz Miejska rozliczała takiego "myjacza" a pan kierowca jednego z umytych pojazdów ostentacyjnie podszedł do służb zapłacił"myjaczowi" i jeszcze miał pretensje do SM,że czepiają się...ja ty ludziom współczuję takiej pracy,niewdzięcza bo zawsze jedna ze stron będzie niezadowolona i stąd te "wieszania co najgorsze" na służy-jak tu dogodzić wszystkim?
Ale zaraz ja tutaj czegos nie rozumiem, przecież jeżeli chcę umyc sobie szyby w samochodzie to jadę na myjnie , płace i myję albo gdzies na działkę i myję sobie sama za darmo, tak? moim zdaniem Ci panowie jakby taką szybe porysowali to nie wiadomo od kogo póżniej żądać odszkodowania. Zupełnie nie rozumiem dlaczego ludzie za to płacą dajac jednoczesnie przyzwolenie na takie zachowanie sie młodziezy. Myslę , że każdy z tych młodych panów ma rodzinę i niech pomagają swoim rodzinom a nie obcym ludziom. Ja nie dałabym złamanego grosza i uważam, że zachowanie się tego pana , który zapłacił było karygodne.
Johana no to może zrozumiesz jak taki myjący natręt w koncu ci porysuje samochód ja tez czesto myje auto na myjce bądź w domu i choć nie mielismy nigdy porysowanego samochodu równiez zdazylo sie ze po odmowie natręty patrzeli sie na nas jakby chcieli pokasać. Mamy prawo stawiac samochody w miejscu oznaczonym literką P a nie lękać sie że jakiś pan myjnatrtęt ci sie narzuca.
A gdzie są pracownicy parkingów np. przy targowisku miejskim?
Mnie ta hołota porysowała samochód dopiero co odebrany z salonu, tylko dlatego, że była zostawiona kartka "nie myć", bo samochód faktycznie był czysty.
Taki haracz ....
dobrze ze wogole pracuja a nie kradna