W 1996 w szkole też staliśmy po lekcjach.
i po co piszecie jak zaraz wszystkie posty znikną
12:21 aleś się rozpisał gościu
Gościu z 13:52.Czy ty jesteś lemingiem zaślepionym do granic możliwości?Piszesz ,że uważam ,ze ktos wysyła te dzieci .Za moich czasów ,dzieci bawiły sie w swoje dziecinne gry i nie w głowie im było ,by stać w skleopach i rozdawać propagandowe karteczki.No ,ale to były ,,złe"czasy .Jakikolwiek system,który zatrudnia dzieci do żebractwa ,jest skazany na klęskę.Nie można poniżać ludzi oferując im kilo kaszy czy mąki.Ludziom ,ten system ,ma zapewnić pracę ,godnoścć.Tak napisano w Konstytucji ,którą człowiek zwany Prezydentem RP,usiłował zmienić.
Prezydent to może wrzucić żywność do koszyka a nie zbierać ją.