Witam wszystkich. Wczoraj odbyła się ceremonia pogrzebowa długoletniego pracownika MOPS w Ostrowcu SW. Pani Krysi Kowalskiej. Byłam zszokowanya, że zabrakło tam Pana dyrektora Stanisława Fiolika. Pomijając ten fakt, przykre jest również to, że nie doczekała się nawet jednego słowa podziękowania, za swoją długoletnią oddana pracę w pomocy społecznej, była przede wszystkim dobrym człowiekiem i oddanym spolecznikiem. Na tylu dyrektorów, specjalistów i kierowników, którzy współpracowali z Panią Krystyna, nikt nie potrafił pożegnać takiego pracownika z godnością i należnym podziękowaniem. Smutne i świadczące o niskim poziomie......
Widocznie nie była zakorzeniona partyjnie. Cóż prowincjonalni w swoim zachowaniu ludzie najczęściej rządzą w tym mieście.
Ale jeśli była dobrym człowiekiem i oddana pracy społecznej to najważniejsze. Dobre słowa podopiecznych i dobra o niej pamięć są najważniejsze.
Zbyt szybko oceniacie innych ludzi nie znając sytuacji. Co jeśli dyrektor miał ważne spotkanie lub zajęcie? Na pewno chciałby być obecny przy ostatnim pożegnaniu jego wieloletniej pracownicy, którą darzył szacunkiem i sympatią. Na przyszłość nie oceniaj zbyt pochopnie, bo może to być niezgodne z prawdą i oskarża niczemu niewinnego człowieka.
Jeśli sam nie mógł wyznacza się osobę, która reprezentuje go na pogrzebie w zastępstwie. A dobry obyczaj nakazuje pożegnać tym bardziej długoletniego pracownika na pogrzebie. Nie chodzi o przemowy, chodzi o kilka prostych ciepłych słów.
Bo tam nie wszyscy się nadają do pracy z Ludźmi.