Pokłóciłam się z mężem, poszło o jego zazdrość. Skończyło się na tym, że powiedział, że mam urodę taniej dzi*ki.
Kazałam mu się wynosić i od soboty się nieodzywa, siedzi u mamuni.
Chodzi oto, że to mi się podobało, w sęsie że nazwał mnie tanią dzi*ką.
Mam się tym martwić?
Wcale! Taki debil wróci, jak mamusia nie da żarcia.
Jak będzie dobrze karmić go łyżką, to może nie wrócić xD
Debila to sobie znajdź w rodzinie, idiotko. Czy ja wyzywam twojego męża? Dlaczego wyzywasz mojego? Znasz go, czy co? Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie!
Wręcz przeciwnie. Idź za ciosem. Umów się z pierwszym lepszym. Daj dupy itp.
To żadne tam rozterki małżeńskie, tylko kolejny tani medialny chwyt, by kryć złodziejstwa ludzi D.Tuska (ostatnio – defraudacje hien popowodziowych).
Dziwki nie są drogie, wręcz bardzo tanie,dużo ich w Ostrowcu. Po prostu nie jesteś sama.