Z pełnym szacunkiem dla osób tworzących portrety pamięciowe, ale ten facio nijak nie wygląda na ok. czterdziestolatka pomimo dwóch bruzd na czole. Na moje oko wyszedł ok. dwudziestolatek. Poza tym dzieci w tym wieku wszystkich dorosłych określają mianem starych. Pamiętam, gdy miałem 9 lat, na osiedlu zmarła sąsiadka mająca lat 19. Gdy się dowiedziałem o jej wieku stwierdziłem, że stara już była, to musiała umrzeć. Pomijając fakt, że ludzie z tak charakterystycznym wyglądem raczej nie ryzykują akcji w biały dzień, w środku miasta, a potem rozpływają się w powietrzu. Pamiętam też jaką w tym wieku miałem fantazję ja, moi koledzy i koleżanki i że wszystko w naszej wyobraźni mogło się wydarzyć. Aż szkoda, że ta cecha mija z wiekiem.