W poniedziałek po drodze do pracy małpka obowiązkowa.
We wtorek już pojawia się nadzieja, bo to nie poniedziałek i już nie ma kaca.
Środa i już bliżej. Pojawiają się wpisy na FB nawołujące do chlewa.
Czwartek już prawie weekend! Hura!
Piątek i każda godzina w pracy jest odliczana, bo to już!
Piątek wieczór ulga - ostre picie.
W sobotę piwo od rana i wieczorem ostry nokaut.
Niedziela, jakieś spotkanie rodzinne dla niepoznaki i pragnienie.
Wieczorem ogień, ale z umiarem.
Itd.
Czy uważacie, że moj znajomy zalicza się jeszcze do "nie odmawiam, bo nie piję i pod płotem jeszcze nie leżałem, a jak już coś to za swoje", czyli abstynentem?
Bo wg mnie to zwykły alkoholik, w tym, czy innym stadium rozwoju choroby.
A jak Wy myślicie? Czy taka osoba może być dobrym rodzicem lub pracownikiem?
Alkoholik.
Ładnych macie znajomych, podobieństwa przyciągają ? Sami też nieźle pijecie,albo nieźle piliście i stąd utrzymywanie takiej znajomości....
Wieżowiec ma swoje prawa
alkoholik, sam mam znajomego, który pije kilka piw dziennie do tego kilka małpek tygodniowo i jak kasa mu pozwala to w weekend na ostro, dzieciak sie urodził, a on dalej uwaza, ze nie jest alkoholikiem, bo przeciez chodzi do pracy ehhhh
a co to sa te malpki?
Normalny, zykly, porzadny obywatel, ktory lubi sobie czasem wypic. jestes zazdrosnica ?? Za Twoje pije?
Rodzicem? Bardzo różnie może to być, gdy pojawia się dziecko może się zupełnie zmienić i być najlepszym rodzicem. Pracownikiem? Tak, jeśli w pracy nie jest pijany to jaki problem? Powiem Ci, że łatwo krytykować a wiesz, że cholernie ciężko przestać pić.
No jak po drodze do pracy wypija alkohol to jak nie jest pijany? Jest. A może to lekarz, może kierowca, może policjant, może obsługuje dźwig... i przez niego ktoś zginie bo był pijany ? Może ktoś ci bliski - żona, dziecko, matka ?
Dalej jesteś taki tolerancyjny ???
Znam kolejnego co pije codziennie nie pracuje bo mama mu daje, jeszcze sie szczyci na Fb alkocholizmem
kIEROWCY i obsługujacy dźwig raczej są badani alkomatem przez pracodawcę.Mam znajomego,który swoich pracowników rano sprawdza a policjant czy lekarz? Cóz, o nich często słyszymy w tv, niestety o nauczycielach już nie a są i tacy co na kacu uczą dzieci,na szczęście pewnie niewielu ale jednak.
Zobaczcie jakie paranoiczne wpisy się pojawiły typu: wieżowiec ma swoje prawa
Jaki wieżowiec? Wódka lasuje niestety. Ale kto podpisze: Ja wódki nie pije tylko piwo a piwo to nie alkohol:)))
Ja widzę jak pełno młodych ludzi kupuje każdego dnia po 2 piwa.
Niestety to też alkoholizm. Dlaczego codziennie nie ładują w żyłę? Bo nie są narkomanami. Dlaczego piją każdego dnia lub każdego weekendu? Bo są chorzy na ch. alkoholową.
Twoja to sprawa? Najgorsze są niedouczone sklepikary,które dymająza grosze i obgadują wszystkich dookoła licząc czego ile kupują.
Wiem!
Następne pokolenia już rosną, wychowane na "Ekipa z niu kestl, niu dżerzi czy z Warszawy" lub innych programach propagujących rozwiązłość i upadek moralny. Czego oczekujemy? Trzeba wychowywać potomstwo, szkoła, a tym bardziej TV tego za nas nie zrobi. Popatrzmy na inne nacje. Czy myślicie, że Arabowie, żydzi czy cyganie pozwalają swoim młodym na taką degrengoladę? A teraz sprawdźcie w czyich rękach są media.
jeszcze tylko dwa dni i weekend hura! %%%%%
To pijak!!.I złodziej ,bo każdy pijak to złodziej.,
Alkoholizm rozpoczyna się wtedy, gdy masz ochotę się napić. Twoi znajomi to biedni chorzy ludzie, którzy potrzebują pomocy