Tyle czasy to trwa i nikt nic z tym nie zrobił. Może teraz przyszedł czas odpowiedzieć za grzechy
Może ktoś sobie żarty robi z tymi anonimowymi pismami i dlatego?
Raczej dlatego ze ktoś chce sprawę zamieść pod dywan. I to się będzie tak ciągnąć ciągnąć aż ludzie "zapomną". Ale ci których sprawa bezpośrednio dotknęła nigdy nie zapomną
Rogoziński to ten co zadaje pytania sugerowane przez kogoś innego?
W Biuletynie Informacji Publicznej powiatu ostrowieckiego pojawiły się dwie nowe interpelacje radnego Mirosława Rogozińskiego z Ćmielowa. Obie to de facto korespondencja mailowa ze współwłaścicielką jednego z prawicowych portali, która dokładnie instruuje, jakie pytania radny powinien zadać.
– Na początku marca wpłynęły drogą mailową do biura rady dwie interpelacje, w przedziale kilku dni, od radnego rady powiatu Mirosława Rogozińskiego. Interpelacje te w zasadzie napisane były przez jeden z portali internetowych działających na terenie Ostrowca Świętokrzyskiego – potwierdza Mariusz Pasternak, przewodniczący Rady Powiatu Ostrowieckiego.
Pierwsze z przekierowanych pism dotyczy wdrażania rozwiązań AI w jednostkach powiatowych. Osoba je pisząca zawarła w nim 10 pytań, które radny Prawa i Sprawiedliwości przekierował w oryginale do biura rady. Pismo przysłano 6 marca, zaś 19 marca opublikowano odpowiedź.
Druga interpelacja wpłynęła 9 marca. Zawiera już bogatszą korespondencję, w której czytamy: „Panie Mirosławie mam jeszcze jedną prośbę, ponieważ Powiat nie chce udzielić nam informacji (przedłuża czas i piętrzy trudności) odnośnie wydatków na media i promocję w 2025 roku”.
Dalej autorka maila informuje, że interpelację w tej sprawie składał już na ich prośbę radny miejski PiS Krzysztof Ołownia, otrzymując odpowiedź, że jako radny gminny nie ma uprawnień do kontroli powiatu. Potem za portalem „wstawił się” senator Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Rusiecki. I tu cytat: „– otrzymał skandaliczną odpowiedź, jakoby naciskał na samorząd. Tej sprawy na pewno nie zostawimy. Prosiłabym, aby złożył Pan interpelację o treści poniżej”- pisze współwłaścicielka portalu.
– To pierwszy przypadek, że media piszą interpelacje radnym rady powiatu. Można domniemywać, że takie sytuacje mogły być wcześniej, ale oryginalne treści były usunięte. No cóż, jest to w jakimś stopniu próba kreowania polityki poprzez wpływanie na radnych – komentuje przewodniczący rady powiatu.
Poprosiliśmy radnego Mirosława Rogozińskiego o wyjaśnienie tej sytuacji. Nie chciał rozmawiać z Radiem Ostrowiec i nagrać swojej wypowiedzi. Zaznaczył jedynie, że maile o pełnej treści wysłał celowo, chcąc pomóc portalowi w uzyskaniu odpowiedzi, po czym rozłączył się.
Najbliższa sesja rady powiatu odbędzie się w piątek, 27 marca. Wszystkie dokumenty dostępne są w Biuletynie Informacji Publicznej powiatu ostrowieckiego, w zakładce „interpelacje radnych”.
I bardzo słusznie, że nie chciał rozmawiać z RO, lokalna namiastka ...
Czyli temat mobbingu juz trochę trwa, bo watek został załozony w 2023 roku.
Skarga „Pracowników PCPR w Ostrowcu Św.” trafi pod głosowanie radnych. Co wydarzy się 27 marca?
Wstrząsający obraz mobbingu, faworyzowania „swoich” i wykorzystywania publicznych pieniędzy do prywatnych celów – taki scenariusz wyłania się z obszernej skargi, która do władz powiatu ostrowieckiego przekazana została przez Wojewodę Świętokrzyskiego. Podpis: „Pracownicy PCPR w Ostrowcu Świętokrzyskim”. W projekcie uzasadnienia uchwały, nad którą radni pochylą się w piątek, 27 marca, czytamy: „Biorąc pod uwagę powyższe ustalenia, Rada Powiatu Ostrowieckiego, przychylając się do stanowiska Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, postanawia pozostawić skargę bez rozpoznania”. Powód? Autorzy nie podali nazwisk, bo – jak zaznaczyli w skardze – boją się zemsty i utraty pracy.
Z artykułu naOstro z 10:36
Co na to orzecznictwo?
Orzecznictwo sądów administracyjnych w Polsce rzuca jednak nieco inne światło na ten problem. Sędziowie wielokrotnie podkreślali, że urząd to nie tylko maszyna do sprawdzania podpisów, ale organ powołany do stania na straży praworządności.
"Sądy administracyjne (m.in. Naczelny Sąd Administracyjny) stoją na stanowisku, że o ile anonim nie może wszcząć formalnej procedury skargowej (zakończonej oficjalnym zawiadomieniem skarżącego), o tyle nie może zostać po prostu wyrzucony do kosza, jeśli zawiera informacje o rażącym łamaniu prawa. Choć anonimy pozostawia się bez rozpoznania w trybie skargowym, to zawarte w nich informacje powinny być traktowane jako materiał pomocniczy, który może stać się podstawą do wszczęcia kontroli z inicjatywy samego organu. "
Biorąc pod uwagę arytmetykę w Radzie Powiatu można się spodziewać wyniku głosowania.
No właśnie. I jak tu dziwić się pracownikom którzy boją się podpisać podpisać anonimem skoro wszyscy wiedzą jak będzie wyglądać głosowanie
Miało być: pod anonimem"
I tak koło się zamyka. Jedyna szansa to media ogólnopolskie. Rzecz jasna nie te usłużne wobec władzy. Nie wolno odpuszczać, jesli zarzuty sa zasadne, bo w taki sposób buduje się i umacnia arogancje i bezprawie. Długotrwały "paralizujący strach i mobbing" mogą doprowadzić do tragedii. Znamy z mediów takie przypadki, ale wtedy na rzetelne wyjaśnianie jest już za późno. Nawet jesli dojdzie do kontroli organu założycielskiego czyli Powiatu, to wynik jest raczej przewidywalny.
13.40 działaj