Jako pracownik podpisując dowolną umowę z pracodawcą wiesz na co się zgadzasz. Jak ci nie odpowiadają warunki pracy to nie podpisuj a nie narzekaj.
Mnie tam to co nazywasz "śmieciówką" pasuje bardziej niż etat i zdania nie zmienię.
Ale to nie tak. Będą podpisywać umowę którą dostaną - no bo przecież nie mają wyjścia, bo im pracodawca pistolet do głowy przystawia - a potem będą narzekać do znajomych, na forach i do rządu że powinien zrobić z tym porządek, bo ich pracodawcy wykorzystują. Przecież problem nie leży w ludziach którzy godzą się na złe umowy, na wyzysk, na oszustwo. Problem wg nich leży tylko w pracodawcach i rządzie który o nich nie dba, oni są niewinni, oni nie mają na nic wpływu i nie mają żadnego wyboru. I to jest właśnie pierdołowatość i niezaradność naszego społeczeństwa, wieczna postawa uległego chłopa, który się boi odezwać i walczyć o swoje.
Ale która to umowa jest normalna? Ta w której pracodawca chcąc zaoszczędzić, nie opłaca opasłego rządu i dzięki mniejszym kosztom może zagospodarować pieniądze w lepszy sposób, niż zrobiliby to politycy, czy ta w którym to wydaje drugie tyle co płaci pracownikowi, na marnej jakości usługi, zawyżając koszty życia konsumentów . Ludzie muszą zrozumieć, że aby zarobić więcej, muszą mieć odpowiednie umiejętności i kwalifikacje, a także chęci, które pozwolą na wytworzenie wartości dodanej, sprawiając, że przyniesie to korzyść w postaci zysków dla zatrudniającego, wtedy też naturalnie wraz z podnoszącą się wydajnością pracownika, będzie podnosiła się jego wartość. Oczywiście będą i pracodawcy, którzy tak jak większość tu, nie rozumieją jak działa rynek. Wtedy też pracownik widząc, że przynosi coraz to większe zyski, a nic w zamian za to nie dostając, będąc świadomy swoich kwalifikacji i umiejętności, zmieni miejsce pracy na takie, w którym to jego praca zostanie odpowiednio doceniona, a jego były pracodawca straci dobrego pracownika, przez to jego zyski spadną przegrywając konkurencję z tym który potrafi liczyć.
Trzeba też dodać, dla większości nieświadomych tu, że pracownik dla pracodawcy, nie jest jedynym kosztem prowadzenia działalności.
I nie wierze w to, że jest tu ktoś na tyle naiwny, żeby wierzyć, że pieniądze które oddaje państwu na np emerytury się nam zwrócą.
Już samo to, że ktoś pracuje jest wartością dodaną i przynosi zyski firmie gościu 14:34. W przeciwnym wypadku właściciel musiałby pracować sam a w większości przypadków by nie wydolił ;) Za każdą pracę powinna należy się godna płaca czyli taka, z której pracownik może normalnie żyć. Inaczej praca po prostu mija się z celem. Wielu ludzi już to zrozumiało i dlatego woli wyjechać za granicę niż tyrać tu za grosze i martwić się czy uda się przeżyć od wypłaty do wypłaty. Niektórzy pracodawcy są na tyle naiwni i zamiast dobrze płacić i mieć solidnych, stałych pracowników wolą ciągłą rotację. W dłuższym okresie czasu taka strategia się nie sprawdza.
Co mają niby zrobić jak do wyboru jest albo umowa śmieciowa albo nic? Wiadomo że wybiera się wtedy śmieciówkę. Powinno być więcej kontroli bo większość tych umów jest nieprawnie. Każą ludziom pracować jak na etacie.
Ale przepraszam jak to śmieciowa albo nic? Legenda głosi że ktoś komu dali do podpisania umowę-zlecenie odezwał się i spytał o umowę o pracę. Druga legenda głosi że ktoś nie podpisał umowy-cywilnej i domagał się umowy o pracę. I to jest właśnie powód dla którego wszyscy podsuwają do podpisania umowy-zlecenia, a potem ludzie i tak pracują jak na umowy o pracę. Ludzie się godzą, podpisują, potem pracują niezgodnie z zapisami w umowie i chodzą narzekają że ich pracodawca wykorzystuje, dał umowę inną niż być powinna i larum że władza nic z tym nie robi, a powinna. I to jest właśnie typowe błędne koło i myślenie że to nie ludzi wina że mają co mają, że to ktoś inny jest winny tylko nie oni.