Dla odmiany nie będę psioczyć i narzekać;-)
Wczoraj po 21 musiałam jechać z dzieckiem na Izbę Przyjęć w ostrowieckim szpitalu. Obawiałam się, że mała złamała rączkę. Przygotowałam się na długie czekanie... A tu zaskoczenie! I to miłe:-) Pani w rejestracji szybko zadzwoniła po lekarza. Przyszedł po kilku minutach, obejrzał dziecko, nastawił zwichnięcie (jak się okazało) i było po bólu :-) Za to kilkanaście minut musieliśmy czekać na wypis - tyle tej papierologii. O 23 byliśmy już w domu.
Dziękujemy za pomoc. Szybką i skuteczną:-)
Teraz tylko na kontrolę do przychodni musimy jechać.
podziękuj nowemu dyrektorowi szpitala, to jego zasługa... wprowadził procedurę 10 min. Jak się chce to można.... prawda??
Byłam na izbie przyjęć w Nowy Rok wieczorem, bardzo miła pani w recepcji, miła pani pielęgniarka, pan doktor taż, szybko, sprawnie i miło:) pozdrawiam zespół SORu
Widać zmiany na lepsze. Brawo dla zarządcy.
jednak jak się chce to można a to wszystko dzieki PIS-owi oby tak dalej
Ja bym powiedziała nawet, że dzięki Prezesowi Kaczyńskiemu.
co to za procedura? 10 min na pacjenta czy jak?
w szpitalu od dawna widać wiele pozytywnych zmian ale prawdziwe zmiany zaczna się dopiero w tym roku...Jest wielu nowych młodych lekarzy którym po prostu się chce,tym którym się nie chciało odeszli, na sorze utworzono salę kontrolowanego tzrexwienia dla pijaków izolujac ich od reszty, zatrudniono ratowników medycznych i więcej pielęgniarek i sekretarek,wproadzono na SOR oprócz lekarz dyzurnego dodatkowo ortopedę i chirurga,oddzialono ogólna izbę od SORU, wprowadzono procedurę 10 minut-lekarz po wezwaniu ma 10 minut na zejście i załątwienie pacjenta-jednak-tak jak w poście powyzej czasem jest to niemożłiwe gdyż ortopedzi i chirurdzy teraz na dyzurach dużo operują i czasem pacjent niestety musi czekać kilkanaście minut, ściagnięto dobrych ortopedów wykonujacych procedury na wysokim poziomie( protezy kolan, bioder, stawów barkowych, skokowych,w szystkie rodzej operacji ortopedycznych),uruchomiono rezonans za duzo mniejszą kwotę niz chcieli to zrobić poprzednicy, zakupiono potrzebny sprzęt: aparat do ECPW -pacajenci nie będą juz musieli jezdzić do Srarachowic, nowy trepan do trepanacji czaszki, sprzęt dla kardiologii, rehabikitacji, uratowano pediatrię ściagajac kilku nowych lekarzy ( niestety duzo dzieci wysyłanych jest do Kielc gdyż szpital nie dysponuje ejscze odpowiednim zapleczem leczniczo diagnostycznym dla dzieci w tym brak łózek OIOMowych dziecięcych- ale pracują i nad tym), niedługo rozpocznie się budowa nowego SORu, całodobowego ladowiska,uruchomione zostaną poradnie przyszpoitalne-chirurgiczna, okulistyczna, ortopedyczna..rozbudowa oddziału neurologii i udarowego, utworzenie oddziału gastroenterologii..zmniejsza się zadłuzenie szpitala..ale ludzie i tak powiedzą że nic się tu nie zmienia....i wystarczyło zaledwie pół roku urzędowania bo nowa dyrekcja oficjalnie jest od czerwca..MOŻNA??
Jeśli to wszystko prawda, to po prostu DOBRA ZMIANA. Widać, że jeśli się chce i wierzy, że to możliwe to można wprowadzić realne zmiany niemal natychmiast. Oby tak dalej. Trzeba zapamiętać kto co zrobił, kto czego dokonał. To ważne.
Ja też pochwałę, byłam przed świętami z urazem mechanicznym oka, na izbie byłam po 1 w nocy z soboty na niedzielę z duszą na ramieniu, że zostanę -delikatnie ujmując niemiło potraktowana przez lekarza okulistę, którego trzeba będzie ściągać w nocy w sobotę a tu miła niespodzianka, lekarz był na miejscu co prawda niezbyt zadowolony z pobudki ale nie narzekam, po kilkunastu minutach byłam w domu, na dobrą sprawę dłużej czekałam na taksówki niż trwało wszystko w szpitalu
Ciekawe jak jest rano.Ja pamietam taki widok:50 osob , wszytskie miejsca zajete, polowa mdleje, polowa steka, duszno, parno.CZekanie 3 godzin aby w ogole cos sie ruszylo,smutny widok, widok cierpienia i czekania.Moze juz nie ma takich kolejek, oby.
rano nie ma tłoku w ogóle bo izbę przyjęć planowych ze skierowaniem wyprowadzili całkowicie poza SOR, jest osobne wejście ( jest tam przy OIT) i nie ma kolejek dla pacjentów chorych
Ja nie zauważam różnicy. Byłam z chłopcem ze złamaniem i chociaż był z nami tylko jeden pacjent zeszło nam prawie 3 godz. Najpierw bez rejestracji pani kazała nam zapytać lekarza czy ma nas zarejestrować - 1 godz. pod gabinetem, lekarz przy komputerze, po godzinie zgoda na rejestrację. Po rejestracji wracamy pod gabinet ale lekarza nie ma- czekamy 40 min. Krótka wizyta w gabinecie i idziemy na zdjęcie. wracamy lekarza nie ma -czekamy 40 min. Wreszcie założenie gipsu. zaznaczam że tak naprawdę na izbie byliśmy tylko my. Smutne ale chyba nic się nie zmieniło
Gość
2016-01-05, 17:52
"1 godz. pod gabinetem, lekarz przy komputerze, po godzinie zgoda na rejestrację".
Skąd te dane? Na SOR w szpitalu nie czeka sie przed gabinetem... i komputer widzialas?
tu chyba inny lekarz jest potrzebny.
A Ty myslisz ze ten lekarz to grał w grę na komputerze? Pewnie pisał papiery które odkladal bo miał inne obowiązki, a kiedyś je wkoncu musiał zrobić.
niestety biurokracja wprowadzona przez NFZ dobija wszystkich, kiedyś wystarczyło naipsac ręcznie.teraz trzeba pacjentka przyjąc , opisąc wywiad, abdanie fizykalne, zlecić w komputerze badania i je wydrukować, potem jeszcze zlecić leki i póxniej zrobić wypis-na 1 osobe średnio 30-40 minut zajmuje sama praca w komputerze z 1 pacjenetm
to za te 40 minut może ktoś zapukac do bram anielskich...
Nikt w stanie zagrozenia zycia nie czeka na ratunek,nie piszcie bzdur ale teraz zadnego badania sie nie zrobi bez wstukania w komputer to prawda