Czy nie sądzicie, że o. Jan Maria Bergoglio, czyli papież Franciszek, gdyby działał w Polsce i podlegał jurysdykcji rodzimych przełożonych zakonnych, już dawno dostałby nakaz milczenia i zakaz kontaktu z mediami?
Dokładnie tak. Znalazłby się w towarzystwie Księży:Bonieckiego, Lemańskiego i ostatnio Mądla.
Bardzo mądra refleksja. Pozdrawiam Gościa z dziś 8.28, który ten wątek rozpoczął.
Gdyby oplatał o bruzdach i wybuchach może by się uchował.
Niedługo i jego zakaz pewnie obejmie, no może tylko cenzura wypowiedzi. W ostateczności nasi mędrcy przetłumaczą co miał na myśli, aby owieczki nie błądziły.
przecież te jego gadki to pod publikę .To populista i tyle .
Populista piszesz, ale ryzykuje wiele. Na pewno to co mówi nie jest popularne w jego środowisku.
szczerze, ja sie zaczynam obawiac czy go przypadkiem niedlugo nie sprzatna za te poglady. jak dla mnie kosciol to mafia w sutannach. malo mamy ksiezy z dziecmi lub homoseksualnych w naszych parafiach. tylko koledzy po fachu siedza cicho. jeden ma odwage mowic glosno i krytykowac ksiezy ktorzy jezdza brykami co w naszym miescie dotyczy chyba 100%. robi sie to nie wygodne ze miedzy swoimi znalazl sie taki ktory im publicznie wytyka
Brawo dla niego. Ja nie mówię, żeby ksiądz żył w ubóstwie, ale żeby aż w takim dobrobycie? Papież pokazuje co złe i niezgodne z naszą wiarą. Dziwni mnie, że cicho sza wśród moherów.
parę razy pojechał metrem i jakieś objawienie ,że on taki postępowy a zarazem skromny .Od objęcia przez niego papieskiego tronu wyszło sporo machloj ,min z bankiem watykańskim i jego kumplem homoseksualistą =w Watykanie nic sie nie ukryje -tam wiedza o sobie wszystko a jednak był zaskoczony ,jakiego współpracownika sobie dobrał .Gdyby chciał rzeczywiście zrewolucjonizowac kk juz by sie wziął za czyny bo na razie pustymi słowami przyciągnie wiernych na chwilę a kk jaki jest taki będzie .
przytkre to ze ksieza przestaja sie przejmowac stanem duchowym ludzi. mierza ludzi kategoriami kto daje na tace i w koperte kto przyniesie placek na plebanie albo wogole uwazaja ze albo jestes wierzacy i jestes dobrym czlowiekiem albo opetanym ateista. w kolko jedna spiewka zeby dawac na kosciol a tak naprawde po co Bogu wielkie koscioły. nie licza sie dobra materialne ale dusze i ich szczere intencje. wszystko teraz sie kreci wokol kasy.
Malkontent, rzeczywiście jest "strasznie" długo i trzeba krytykować bo nic nie działa. Wystarczy że mówi głośno, to co fajni normalni księża myślą, ale wśród tych wyżej stojących boją się odezwać, bo hierarchia w kościele jest jak na dworze królewskim.Niestety
"- Mówi papież Franciszek, mówmy sobie na ty - tak przedstawił się biskup Rzymu, dzwoniąc do domu 19-letniego studenta z Padwy. - Śmialiśmy się i żartowaliśmy przez osiem minut - powiedział Stefano Cabizza, relacjonując swą rozmowę telefoniczną z papieżem."
A gawiedz to kupuje -Moja babcia uczyła mnie ,że jak ktoś słodzi w gadce ,sprawia dobre wrażenie -prawdziwy i szczery nie jest.Myślicie ,ze Watykan nie wie co zrobić ,zeby zacząc naprawiac kościół ?Wie ,wystarczy wybrać papieża ,który gada tak jak wierni chcą i juz głosniej i częściej mówi sie o kościele ,więcej ludzi chodzi na msze i więcej na tacę daje To tylko chwyt marketingowy -A z tą rozmową to podobnie było z B Obama gdy zabrał tel.jakiejś dziewczynie i gadał z niego z jej koleżanka ...wtedy też dziennikarze o mało nie zsikali się w majty relacjonując to wielkie wydarzenie ......eh
Już się antyklerykały burzą. He, he, he. Odczepcie się od Franciszka bo jest OK.