Wielkie NIEEEEEEEE!!! dla kawek w parku a ich miłośnicy niech sobie je zabiorą do swoich ogródków. Nie mam przyjemności przychodząc do parku badać ławek czy nie zabrudzone ptasim gównem i spacerując po alejkach myśleć o tym kiedy "prezent" spadnie mi na głowę i to krakanie i darcie dzioba.... Dobrze, że ścięto topole=siedlisko kawek i gawronów(?). Jest o wiele lepiej ale trzeba dbać, żeby TE ptaki nie wróciły do parku w takiej ilości, jak to miało miejsce wcześniej.
Najlepiej byłoby wyciąć drzewa i wyłożyć granitem wzorem rynku.Podwójna "korzyść": Nie byłoby ptaków i ktoś miałby zbyt na granit. Tylko wtedy nie byłoby również ludzi - jak na rynku.