Pytanie? A pod blokiem na ławce? Można? Bo np,mieszkanie w bloku jest własnościowe czyli moje, to mieszkanie jest w bloku,który stoi na jakimś placu tak? Czyli ja jestem właścicielem mieszkania w bloku z kawałkiem placu na którym stoi blok a właścicielem lub dzierżawcą placu jest spółdzielnia lub urząd miasta czyli to jest teren prywatny? Tak czy nie? Bo w takim wypadku można by się napić piwa pod blokiem.
Ustawa zabrania spożywania alkoholu w parkach, na skwerach i przy ulicach, a do tego w miejscach, w których zabrania tego ustawa władz lokalnych, czyli de facto w miejscach gdzie zabrania tego urząd miasta. A więc jeśli szukasz takiej informacji, to powinieneś ją uzyskać w urzędzie miasta.
Po pierwsze - nie przyjmujcie mandatu jeśli nie jest na nim napisane w którym dokładnie miejscu zostaliście przyłapani. Samo stwierdzenie, że spożywaliście alkohol w miejscu publicznym to za mało..
Po drugie - można przyjąć taki mandat, a następnie wystąpić z wnioskiem kasacyjnym do sądu w terminie do 7 dni, po wcześniejszym upewnieniu się, że w miejscu, w którym was przyłapano nie ma zakazu spożywania alkoholu.
Po trzecie - policjant czy też strażnik miejski ma obowiązek znać ustawę na podstawie której was każe. Jeśli nie jesteście w parku, na skwerze bądź przy ulicy, a policjant chce wam wypisać mandat i nie zna ustawy władz lokalnych, która zabraniałaby wam pić piwo w tym miejscu, to nie ma on żadnej podstawy do wypisania mandatu, gdyż w tym przypadku ustawa o wychowaniu w trzeźwości jest zbyt ogólna.
Po pierwsze, nie plac tylko park - gość wyżej chyba się pomylił.
Po drugie, park oraz skwer to posiadają ściśle określone definicje zarówno słownikowe jak i prawne.
Ustawa o wychowaniu w trzeźwości mówi o tym, że nie wolno pić alkoholu w takich miejscach jak ulice, parki i place, dodatkowo władze lokalne mogą wprowadzić stały lub czasowy zakaz spożywania alkoholu w konkretnych miejscach. Około rok temu zostałem przyłapany z piwem na wale rzeki kamienna i nie przyjąłem mandatu za spożywanie alkoholu, sprawa trafiła do sądu i zostałem uniewinniony z braku podstaw prawnych. Pisałem też maila do naszego urzędu miasta i dostałem odpowiedź, że nie ma żadnych miejsc, w których obowiązywał by taki zakaz, nie wiem jak jest teraz. Jest jeszcze zakaz picia w pobliżu sklepów, jeśli ktoś chce pić piwko pod chmurką powinien zapoznać się z ustawą lub poszukać na google żeby wiedzieć jak z policją czy ze strażnikami miejskimi rozmawiać bo dla nich im więcej mandatów tym lepiej i żerują na nieświadomych obywatelach, pozdrawiam chmurkowiczów.