KORWIN-MIKKE: Szef Pana K. Ołowni.
To ja przepraszam, nie będę zastępował pańskich nauczycieli. Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają, a pan chce tylko żyć! To niech pan sobie żre i żyje dalej...
Dla mnie wypisz, wymaluj Pan Ołownia.
Krzysztof Ołownia zamykając wątek: W związku z natarczywymi i kłamliwymi oszczerstwami, które od kilku tygodni są prezentowane na tym "forum" szkalującymi mnie a przede wszystkim pamięć mojego zmarłego ojca, oficera POLICJI podjąłem decyzję o powiadomieniu o sprawie odpowiednich organów. Wszystkich "życzliwych i śledzących moją karierę polityczno-zawodową" pragnę zapewnić, że niedługo będziemy mogli spojrzeć sobie w oczy... Pozdrawiam.