Mam pomysł, aby w naszym regionie zorganizować Maraton pamięci mjr. Jana Piwnika ps. Ponury.
Ostatnio w całej Polsce odbywają się biegi maratońskie, półmaratony poświęcone jakiejś idei związanej z działalnością charytatywną lub dla uczczenia jakiejś historycznej rocznicy.
Dziś odbył się Maraton Warszawski, a dwa tygodnie temu pamięci generała Fieldorfa ps. Nil.
Byłby to piękny akcent patriotyczny i edukacyjny. W Janowicach, w domu gdzie 31 sierpnia 1912 roku urodził się Ponury znajduje się muzeum jego pamięci. Mogłoby to być miejsce startu lub mety. Trasa np. Ostrowiec - Janowice to ok. 15 km. Bardziej ambitny plan mógłby zakładać trasę Janowice - Wykus, jako baza Zgrupowań partyzantów AK lub Wąchock Klasztor Ojców Cystersów jako miejsce ostatecznego spoczynku. Jan Piwnik poległ 16 czerwca 1944 roku pod Jewłaszami. Był odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walecznych oraz Krzyżem Virtuti Militari. Jedna z tych dat mogłaby być terminem maratonu.
To oczywiście perspektywa następnego roku.
Jakie są Wasze opinie na ten temat?
http://www.ostrowiecnr1.pl/zdjecia/oryginaly/3/dom-rodzinny-ponurego.jpg
Dobry pomysł, ale z tym trzeba chyba do Ostrowieckich Patriotów, chyba tak się nazywają. Młodzi aktywni kultywują tradycje patriotyczne. Ostatnio organizowali spotkanie w Michaelu na temat Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych.
Fajny pomysł, tylko że trzeba by było włożyć w niego dużo pracy. Przede wszystkim dlatego żeby znaleźć sponsorów, ale jak najbardziej jest to do zrobienia. Udało się zorganizować HUNT Run w Bałtowie to i udałoby się pewnie z maratonem.
Niestety w Janowicach już nie ma muzeum. W zeszłym roku wszystkie materiały i pamiątki zostały wywiezione z Janowic do Warszawy. Część trafić ma o muzeum Cichociemnych w Warszawie. Niestety mało prawdopodobne jest to, że jakaś część wróci do Janowic :(
Cieszę się, że są osoby, które popierają ten projekt. Jest trochę czasu, rozeznam kwestię sponsoringu, którą słusznie podniósł gość z 16:40 oraz samej organizacji.
Co do muzeum mam jak widać nieaktualne informacje, jak pisze Dominik z 18:44, ale dom rodzinny jako symbol pozostał.
Fragment relacji - Lekarz „Jontek” przewrócił go na plecy, ale dowódca już konał, wyszeptał pożegnania dla rodziców, żony i skonał ze słowami:…. pozdrówcie…. Góry… Świętokrzyskie…
Wspaniały pomysł. Polecam książkę Cezarego Chlebowskiego "Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie" o Ponurym. Był to polski patriota urodzony na naszej ziemi, cichociemny z pierwszego udanego zrzutu, podczas którego poznał swoją żonę. Należy mu się pamięć za walkę o wolną Polskę, czyli za nasze obecnie spokojne życie.
Czy coś udało się zorganizować w temacie maratonu im. J. Piwnika? Również myslałem o trasie Janowice - Wykus.