o, gar, teraz dobrze
bez argumentów, ale to nawet lepiej, bo jak zaczniesz walczyć na argumenty - to cie przeczołgają tak jak pismena.
tak więc dalej trzymajcie towarzyszu poziomu Urbana Jerzego i będzie OK
gar, rozwjajcie też dalej wątek z nożyczkami, którymi Wipler wycinał głos z tych nagrań monitoringu miejskiego.
Podobno miał też w teczce 2 kg trotylu, a z portfela wypadły mu jakieś podejrzane torebki z suszem
Masz rację towarzyszu, starając się udowodnić niewinność posła Wiplera należy wystrzegać się faktów i argumentów, bo trudno racjonalnie bronić awanturującego się pijaka, który znieważa funkcjonariusza policji na służbie.
Wipler przeszkadzał w interwencji. Nie wykonywał poleceń policjanta. Chciał odejść gdy policjant nakazuje mu zostać i wylegitymować się. Wyszarpuje się gdy ten go łapie. Zostaje sprowadzony do parteru. Nie daje rąk do skucia kajdankami więc obrywa póki nie spokornieje.
Najlepszą obroną będą zatem żarciki oraz niewdawanie się w dyskusje, dziękuję towarzyszu za tę doskonałą strategię, centrala z pewnością doceni Twój wkład awansem w nowych strukturach Zomo, gdy tylko Pis dojdzie do władzy.
Widzę, że najwyraźniej nie wiesz, kiedy człowiek może odmówić policjantowi wylegitymowania się i co w takiej sytuacji powinien zrobić policjant... Uprzedzam, że na pewno nie powinien mu psikać gazem w oczy i pałować leżącego na ziemi...
gar to dobrze wychowany ideologicznie towarzysz - a każdy dobrze ukształtowany wie, że "władza" ma zawsze racje i "władzy" trzeba się bezwarunkowo podporządkować.
Zaraz też znajdzie się kolejny "pożytecznny", który zacznie od słów "a w USA, to..."
Yyyyy... zonk - prokuratura przecież potwierdziła, że wniosek Wiplera o przekazanie nagrań został odrzucony...
emocje sięgają szczytu.... a gar.... milczy w oczekiwaniu na kolejne instrukcje z centrali :)
ech, gar, miało być inteligentnie i z polotem.
A wy znowu tę starą śpiewkę ulubioną przez towarzyszy z solidnym partyjniackim stażem... ale faktycznie - Urbana nie dacie rady skopiować.
słabe to , zwyczajnie słabe, aż żal czytać.
pismen przeczołgany, teraz gar... trzeba samemu walczyć
ech...
Pozostaję z partyjnym pozdrowieniem, boję się jednak że pełowcy mogą z nimi wygrać, skoro nie mamy argumentów. Racja, zawsze możemy jednak przemilczeć każdą ich prośbę o dowody albo konkrety milczeniem z wyrazem moralnej wyższości na ustach, tak jak nas uczyli na zebraniach ORMO. Za naszych czasów wystarczyło powiedzieć "prokuratura ujawniła nagranie" i wszyscy wierzyli, teraz im się jakichś dowodów zachciewa.
przepraszam towarzyszu - chciałem napisać "z nami wygrać", ale jestem tak dobrze wyszkolony że nie przeszło mi przez gardło.
gar, pogrążacie sią coraz bardziej :)
I właśnie takie argumenty będziemy stosować gdy postawią nas pod ścianą faktów, dziękuję towarzyszu!
coraz słabiej towarzyszu, coraz słabiej
mieliście w tym wątku przeczołgac Wiplera, a pokazujecie tylko, że oprócz poszczekiwania niczego nie możecie mu wykazać.
żal was czytać towarzyszu, żal
żal ORMO że tak łatwo dajesz za wygraną
Wiplera nie trzeba czołgać, został przeczołgany po chodniku przez policję.
nieprawda !!!,
przecież zgodnie z sugestiami jedynie słusznej TV, na czym opiera się również towarzysz gar - to Wipler przeciągnął 12 policjantów po warszawskim bruku i zaatakował nożyczkami opony w radiowozach. Potem tymi samymi nożyczkami wyciął głos z taśm monitoringu miejskiego. W tym samym czasie z jego portfela wypadły 2 torebki suszu (każda torebka po 17 kilogramów)
dobrze prawicie towarzyszu gar, nauki Urbana nie poszły w las
Po pierwsze - pijany nie pijany, nie wiemy co tak naprawdę próbował zrobić bo jak już wspomniałeś nie ma na nagraniach dźwięku, opierasz się więc na zeznaniach samych policjantów. Do tego jest posłem i policjanci powinni o tym wiedzieć. Zwłaszcza, że Wipler nigdy nie należał do grona tych anonimowych, którzy tylko pobierają diety.
Po drugie - to nie Wipler ujawnił nagrania ale superexpress. Wipler te nagrania wcześniej jedynie widział, lecz nie zostały mu one udostępnione jako materiał w sprawie. Mógł sobie je wcześniej jedynie pooglądać w prokuraturze. Potwierdza to z resztą sama prokuratura. Sam jak mówił, o tym, że nagrania zostaną opublikowane dowiedział się od redaktora se na kilka dni wcześniej, a w dniu ich upublicznienia otrzymał telefon o godzinie 8 rano, że materiał jest już dostępny w internecie ale w pociętej wersji.
Po trzecie - nagrania zostały zrobione przez monitoring wizyjny. W tamtym miejscu nie ma monitoringu głosowego, więc nie było też co wycinać jeśli o dźwięk chodzi - także potwierdzone przez prokuraturę.
Po czwarte - miał prawo tego posłuchu od policjantów się domagać ponieważ posiadał wówczas ważny immunitet poselski - de facto był ważny.
Widzę, że lubisz się wypowiadać, ale niemalże zawsze nie masz tak na prawdę pojęcia o czym piszesz... Piszesz, że to innymi manipulują, a coś mi się wydaje, że jeśli to nie ty próbujesz manipulować to sam jesteś już zmanipulowany. Następnym razem zanim napiszesz głupoty to upewnij się czy przypadkiem nie ukazały się jakieś fakty, które całkowicie przeczą temu co tobie wmówili...