W dzisiejszym (sobota 18.04.2015) marszu - manifestacji w Warszawie wzięli udział pracownicy zakładów i firm, którzy są wynagradzani, bądź ich branże są dofinansowane z naszych podatków. Mowa o górnikach, nauczycielach, pracownikach ZUS, kolejarzach, służbach mundurowych itp. Czy jest jakiś przedstawiciel z w/w branż, który zamieni się na pracę w prywatnej firmie za to samo wynagrodzenie na umowie o pracę? Odpowiedź znam, napiszcie tylko dlaczego.
Polaku??? Ostrowiaku ??? cwaniaku !!!! twój brak wiedzy jest porażający!!!!!!!!! Urwałeś się z ch.....nki ???? budżetówka była, jest i będzie, bo niektóre zawody muszą być w ten sposób finansowane. Dlaczego ktoś ma się zamieniać z tobą na pracę????? Jesteś prawdopodobnie osobą niedokształconą, o czym świadczą błędy językowe, które popełniasz ( np. "o umowie o pracę"). Zapewne wkonujesz pracę prostą, nie wymagającą wysokiej specjalizacji, więc nie oczekuj, że ktoś, kto uczył się pilnie będąc na studiach, zdawał po kilka egzaminów w sesji zamieni się z tobą na słabo płatne stanowisko pracy. Najłatwiej jest zazdrościć i być roszczeniowym!!! Doucz się i szukaj dobrze płatnej pracy nieudaczniku życiowy i leniu!!!
Ale jesteś tragiczna to do gość z 9.05.Popłacz się, bo jedziesz na sponsorowana wycieczkę czy rajd!Następnie broń Boże nie wolno ucznia poprawić na lekcji tylko po?!A nie wspomnę o Twoim braku szacunku i zaangażowaniu Pani pedagog ,bo to zasrany nasz wszystkich obowiązek pomóc bliżniemu, jak potrzebuje pomocy,, ktoś komuś da nos itd..,,.Nadajesz się ale do, zamiatania szkoły znieczulico!
Oj, nie szkoły, parku z daleka od naszych dzieci. Dziwimy się dlaczego młodzież zła... Jak z taka patologią jak powyżej musi się stykać na co dzień to niestety koślawi dzieciaki.
dokładnie nie należy zazdrości innym tylko walczyć o swoje podobnie jak górnicy,pielęgniarki czy rolnicy należy się jednoczyć a nie dzielić.Już niedługo będzie można to zmienić są wybory i wybierzemy ?
Do Gości z 19:49 20:01 i _ktoś. Tu nie chodzi o odwagę protestowania, zazdrość czy brak wykształcenia. Są zawody, które mogą sobie na to pozwolić kosztem pozostałych - nic im za to nie grozi, mają bezpieczną pracę. Mają pewne wynagrodzenie i nie zdają sobie sprawy co to jest być bez pracy czy pracować w prywatnej firmie. Nie zdają sobie sprawy co to znaczy wypracować zysk dla firmy, żeby ta miała z czego zapłacić wynagrodzenie, żeby było na ZUS, VAT i inne koszty, na które uwagę zwraca się w prywatnej firmie. Taka firma nie dostaje państwowych pieniędzy, ani dotacji. Protestujących w Wa-wie to nie dotyczy, liczą się tylko oni. Jak pociągną za sznurek to za tym pójdą w górę podatki, składki ZUS itd. cięcia wydatków. Dlatego ich pytam - dlaczego nie chcą zamienić się na pracę?