Manifestacja oszołomów z PO? A niech będzie, nikt im nie broni:D Mieli swoje 8 lat rządów, zostali nagle odciągnięci od koryt to teraz płaczą:D
tak, szacowane jest przybycie kilku milionów ostrowczan
hehe
Ciekawe na co to i komu...
Dzięki PIS i panu Dudzie Polska stacza się w dół. Dzielenie Polaków , nie przystoi człowiekowi który miał być prezydentem Wszystkich Polaków.
KOD nie występuje przeciw PIS. KOD krytykuje sposób sprawowania władzy. KOD nie zgadza się na łamanie demokracji , podważania Konstytucji. Dzisiaj swój wyrok ogłosi Trybunał Konstytucyjny , jutro Komisja Wenecka. Przekonamy się po czyjej stronie jest racja.
Naprawdę niczego dobrego to nie wróży.
A tu taki jeden celebryta szczur-oj przepraszam stuhr, piewca pojednania narodu.
Podczas swojego przemówienia na gali rozdania Orłów w kategorii najlepszej drugoplanowej gry aktorskiej Maciej Stuhr nie zabłysnął. Znany aktor żartował z żołnierzy wyklętych, wypadku limuzyny prezydenckiej oraz katastrody smoleńskiej.
Na gali rozdania Orłów za najlepszą grę aktorską nagrodzeni zostali m.in Janusz Gajos i Maja Ostaszewska. Laudację wygłosił również wicepremier prof. Piotr Gliński. Nie zabrakło jednak zachowania niestosownego, jakim wykazał się Maciej Stuhr, który swoją przemową i żartami nt. wyklętych, katastrofy smoleńskiej i ostatniego wypadku z udziałem prezydenta wywołał salwę śmiechu ze strony audytorium.
- Chciałbym być dobrze zrozumiany. Aktorzy drugiego planu to nie jest jakaś armia artystów wyklę... przeklętych. Aktor drugiego planu to nie jest ktoś, kto gdzieś tam się wałęsa... pałęta. Aktor i aktorka drugiego planu to nie jest ktoś, na czym stoi film jak na oponce... opoce. Przepraszam, bo miło być poważnie, a państwo mają... tu polew – mówił Stuhr.
14:15 w nosie to mamy biedaczku. POLACY wybrali lepszy rząd a co najgorsze już za nami.
17:15 patologia to peowcy, którzy nie wiedzą o co w tym wszystkim chodzi.
Taki kurdupel podzielił Polaków?Niesamowite.
Sugerujesz że będą "polskie obozy śmierci"i nowy holocaust niedouczony człowieku z 17:51
Z myślą o znajomych z networku zrobiłem sobie wywiad z Typowym Polskim Mieszczuchem (TPM) przeprowadzony przez Dziennikarza Niepokornego (DN), którzy sprzyja PiS i pragnie się dowiedzieć, dlaczego ludzie nie rozumieją "dobrej zmiany" i wychodzą na ulicę.
DN: Dlaczego występujesz przeciwko rządom PiS?
TPM: Bo próbują rozmontować polską demokrację i wprowadzić rządy autorytarne. Lubię wolność i demokrację, nawet jeśli nie są idealne i czasami sympatyzuję z poszczególnymi elementami programu PiS.
Poza tym boję się o tę małą stabilizację, którą udało mi się dużym wysiłkiem osiągnąć.
DN: Dlaczego uważasz, że PiS rozmontowuje demokrację i wprowadza autorytaryzm?
TPM: Długo uważałem to za histerię, ale czarę goryczy przelał nocny skok na Trybunał Konstytucyjny i projektowane przepisy o inwigilacji internetu. Ubezwłasnowolnienie Trybunału w kwestii kolejności rozpatrywania ustaw i próba narzucenia mu składu i sposobu głosowania, de facto zmierza do tego, żeby żadna ustawa nie mogła być uznana za niezgodna z Konstytucją wcześniej niż kilka lat po jej uchwaleniu. Posiadanie konstytucji bez mechanizmów egzekwowania jej zapisów to właściwie to samo co nieposiadanie jej wcale.
Projektowane przepisy o inwigilacji internetu sprowadzają się praktycznie do posiadania przez służby"czarnej teczki" na każdego: co przegląda, czego wyszukuje, gdzie i co kupuje. Lektury, lekarze, strony, problemy małżeńskie, materialne, itd. W każdej chwili można takiego człowieka szantażować albo zniszczyć mu życie.
DN: Ale przecież PiS uzyskał silny mandat demokratyczny w wyborach powszechnych - i to dwukrotnie. Nie uważasz, że bardziej demokratyczne są rządy parlamentarnej większości niż kilkunastu sędziów wybranych przez poprzednią władzę?
TPM: PiS, owszem, uzyskał silny mandat do rządzenia, ale nie do zmiany ustroju - do tego trzeba większości konstytucyjnej. Trybunał nie jest ideałem, ale wielokrotnie ograniczał zakusy władzy na wolności obywateli. "Wyłączenie go", nawet w najbardziej słusznej sprawie, otwiera pole do kolosalnych nadużyć. To ich się boję.
Poza tym PiS może ten mandat demokratyczny za chwilę utracić. Jego poparcie jest 15 punktów niższe niż przy wyborach. W kolejnym sondażu jest już drugą partią, za Nowoczesną. Jaki to "silny mandat demokratyczny", gdy poparcie spadło już poniżej 30% a za chwilę zejdzie pewnie poniżej 25%?
DN: A czemu nie protestowałeś, kiedy skok na Trybunał robiła to poprzednia władza? Czemu nie krzyczałeś, kiedy ograniczali prawo do demonstracji i informacji publicznej?
TPM: Po pierwsze, wyskoki poprzedniej władzy to był pikuś w porównaniu z tą. Po drugie, miałem poczucie, że wszystkie niegodziwości poprzedniej władzy nie dotykały moich podstawowych wolności. Poza tym wiedziałem, że w tym roku są wybory i podziękuję nowej władzy przy urnie. Co zresztą zrobiłem - popatrz na wynik PO i PSL.
DN: A nie widzisz, że poprzednia władza dbała głównie o siebie i sprzedawała kraj po kawałku zagranicznemu kapitałowi? Nie widzisz, że ten kapitał pasożytował i pasożytuje na Polsce?
TPM: Widzę. Też mnie to wkurza. PiS umówił się z obywatelami, że z tym skończy. Tymczasem właściwie jedyne działania, które realizuje, to poszerzanie swojej władzy. Poza - podkreślam - mandat wyborczy. Nie tak miało być.
DN: Naprawdę nie widzisz, że PiS konsekwentnie realizuje obietnice wyborcze?
TPM: Program 500 zł na dziecko nie jest zły, ale istnieje ryzyko, że pieniądze nie trafią do tych, co trzeba. Co do podatków od banków i hipermarketów - to zostaną przerzucone na klientów i uderzą we wszystkich kupujących i korzystających z usług finansowych.
Nie widzę natomiast działań faktycznie związanych z dekolonizacją gospodarczą. Likwidacja gimnazjów i cofnięcie sześciolatków do przedszkoli pogarszają jakość polskiej edukacji i przez to konkurencyjność polskiej gospodarki. Brakuje mi systemowych działań zachęcających do większej innowacyjności: funduszy dla startupów, uproszczenia procedur patentowych, wsparcia dla akumulacji krajowego kapitału, uproszczenia administracji. Słowem, nie widzę, aby zmiany proponowane i przeprowadzane przez PiS faktycznie reorientują Polskę na przyszłość. Raczej doprowadzają do zamiany jednych lobbies na inne. Nie chcę mi się nawet gadać o finansach - Polska traci co roku miliardy CIT i VAT, a Sejm nie robi w tej sprawie nic.
Dramatem jest stan nauki - uczelnie nadal nie są systemowo zmuszone do współpracy z gospodarką. Profesorska gerontokracja trzyma się mocno. System grantów promuje kliki i działania pozorne. Nie widzę, aby PiS z tym coś robił ani nawet planował zrobić - a tymczasem to edukacja i nauka, a nie podatki, przesądzą o konkurencyjności i innowacyjności polskiej gospodarki.
DN: Ale na to wszystko przyjdzie czas, tylko trzeba oczyścić przedpole.
TPM: Naprawdę nie jestem taki naiwny żeby wierzyć, że bez unieszkodliwienia Trybunału, przejęcia mediów publicznych, administracji, wprowadzenia własnych ludzi do wszystkich spółek, itd., nie da się tych zmian przeprowadzić. Przeciwnie - wiem, że każda władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie. Do PiS-u już przykleili się różni Szmaciakowie, którzy mają w nosie programy, dbają tylko o własne powodzenie. Frakcja TKM wkrótce całkowicie zdominuje tę partię.
DN: A może to Gazeta Wyborcza i TVN wyprały ci mózg?
TPM: Niby jak? Informacje głównie pozyskuję z internetu, a tam - póki co - panuje wolność opinii. Zdaję sobie sprawę, że jazgot "starych dziennikarzy" to w dużej mierze obrona własnych stołków i wpływów. Martwi mnie natomiast, że nie widzę zapowiadanej demokratyzacji i pluralizmu w mediach. Propagandystów PO zastępują propagandyści PiS-u, tylko mniej doświadczeni - oraz typy spod ciemnej gwiazdy, np. kremlowski troll. Co mi za różnica, czy telewizja emituje kłamstwa PO czy kłamstwa PiS? Nie oglądam, a nawet jak oglądam, to konfrontuję z innymi źródłami.
DN: Dlaczego uważasz, że PiS zagraża twojemu osobistemu dorobkowi? Przecież PiS celuje w oligarchie, a nie w klasę średnią, a oligarchia to też twój wróg.
TPM: Nie widzę, żeby PiS miał zamiar wyeliminować oligarchie - raczej zastąpić oligarchów poprzedniej władzy własnymi, jak np. mandaryni SKOK-ów.
Lubię mój względny spokój. Jeżdżę zachodnim samochodem, mam kredyt, wyjeżdżam na wypady weekendowe tanimi liniami lotniczymi. Jeśli złotówka spadnie, to wszystko rozwieje się jak poranna mgła. Mój kredyt, który już zbliża się do wartości mieszkania, w którym mieszkam, będzie jeszcze większy i bank może mi je zabrać. A jeśli mój pracodawca - a pracuję w firmie z zagranicznym kapitałem - dojdzie do wniosku, że ryzyko związne z Polska jest za duże, wycofa się, a ja zostanę bez mieszkania, z długami i bez pracy.
DN: A nie wolałbyś pracować w polskiej firmie?
TPM: Wolałbym, Ale kiedyś pracowałem i niestety panowały tam folwarczne stosunki, a na dodatek zarząd zmieniał się po każdej zmianie rządu. Wolę pracować z zagranicznym szefem, który działa profesjonalnie niż z polskim, który jest burakiem.
W polskiej firmie musieliśmy dokładać się do kasy partii rządzącej, zatrudniać pociotków polityków na dobrze płatnych stanowiskach, itd. Co za różnica, czy tracimy kasę płacąc matce-korporacji za lewe usługi po cenach transferowych, czy szwagrowi wojewody i żonie lokalnego sekretarza partyjnego za “konsultacje”, których nigdy nie było?
DN: Gdyby wszyscy tak myśleli i postępowali, na zawsze zostalibyśmy krajem peryferyjnym, zdominowanym przez zagraniczne koncerny i ponadnarodowe organizacje. Nie marzysz o tym, żeby Polska była niepodległa?
TPM: Tak jak ty marzę o tym. Ale póki co mam wybór: bycie peryferium Unii Europejskiej albo “niepodległym krajem” w zdominowanej przez Rosję strefie buforowej, takim Wielkim Nigdzie. Los Ukrainy pokazuje, że nie warto być w tym drugim miejscu. Z dwojga złego, wybieram los europejskiego peryferium.
DN: To nie dajesz żadnej szansy PiS-owi? Co zamierzasz?
TPM: Raczej nie. Po 100 dniach widać, na co się kroi: władza dla władzy, nieskuteczne, pozorne reformy, zawłaszczanie państwa, problemy międzynarodowe. PiS-owi już dziękujemy. Miał swoją szansę, przegrał ją. Zamierzam wspierać każdego, kto demokratycznie i praworządnie doprowadzi do zmiany władzy.
17 :15 otrzeźwiej ,błagam:(((( przeczytaj sobie synonim Patologia
Pogonić to dziadostwo obrońców Koryt!Młodzi wyjeżdżajcie stąt to głupi kraj!
Na razie to może porównanie do Niemiec zbyt dalekie, raczej powtórka czasów komuny, przynajmniej w kwestii propagandy
Gra o TK jest elementem znacznie szerszej rozgrywki toczącej się poza granicami naszego kraju i dotyczącej utrzymania wpływów przez liberlewaków (moje określenie, wskazujące rodowód).
Liberlewactwo to takie ch... wie co, taka ideologia bez kręgosłupa i bez narodowości, dla której człowiek jest jedynie elementem statystycznym, służącym zaspokajaniu wszelkich potrzeb wybrańcom. Ideologia pomijająca wartości i kierująca się cynizmem.
Polacy są czujnym narodem co udowodnili w ostatnich wyborach. Niemcy kiedyś zaakceptowali faszyzm, Ruskie komunę, a Polacy nigdy nie nabrali się na plewy. Jestem przekonany, że teraz będzie podobnie.
Tutaj nie chodzi o argumenty prawne, a "demokracja" jest cynicznie wykorzystana jako parawan zasłaniający faktyczne cele.
Czeka nas bezpardonowa walka, gdzie nie będzie miejsca na słabości i branie jeńców.
...
Nie kopta się z koniem. Sprawiedliwość w kartelach sądowniczo-mafijnych???
Nie szukajta landrynka w pełnym szambie bo go nie znajdziecie, a nawet gdyby, to przyjemność wątpliwa.
Szambo należy opróżnić i zdezynfekować, a dopiero po tym można poszukać w nim słodyczy.
Szary wodę z mózgu to robi nam jedna nieomylna partia. Dzisiaj prawdę powiedział im Trybunał Konstytucyjny...jutro zrobi to Komisja Wenecka.
Koniec z ciemnotą , koniec z dzieleniem Polaków , koniec z nieprzestrzeganiem Konstytucji. Mleko się rozlało...
To właśnie retoryka Kaczyńskiego. To co co on wprowadza to nie jest demokracja to jest faszyzm.
Dużo ryzykujesz wygłaszając takie słowa gościu z wczoraj 17:15. Możesz być pociągnięty do odpowiedzialności karnej.