Od lat mam takie ciche marzenie o bazarku warzywnym(takim,jak na osiedlu Ogrody) zlokalizowanym w okolicach osiedli 25-Lecia czy Trójkąt.Po wyburzeniu budynku dawnego GAMBO powstał idealny plac pod taki bazarek.Wystarczy tylko utwardzić teren i już można stawiać stragany ze świeżutkimi warzywami i owocami.Ludzie mieliby pracę a mieszkańcy okolicznych bloków dostęp do świeżych,a nie tylko tych z marketów, podwiędłych owoców i warzyw.Co tym myślicie?
A masz jakieś umocowanie ... ?
Czy marzenia muszą mieć umocowania? :)
Po pierwsze nie wystarcza marzenia. Trzeba się najpierw orientować w otaczającym nas świecie. W miejscu Gambo powstaną bloki mieszkalne.
Do gościa z godz.15.11.No popatrz,jaka ja jestem niezorientowana"w otaczającym nas świecie"(cały czas mówisz o Ostrowcu?).Myślałam,że ludziom,którzy jeszcze się zostali w tym mieście emerytów, też coś się należy,ale jak widać, nawet marzeń nie należy mieć.Bloków ci tu dostatek,a i wolnych w nich mieszkań też nie brakuje, ale nie moja sprawa."Bez umocowania" nadal będę marzyć o bazarku ze zdrową,świeżutką żywnością póki co,dźwigając zakupy z Ogrodów.
Po drodze na Słonku w pasażu są świeżutkie owoce i warzywa. Jeśli cena niższa niż na targu ok. Jednak na bazarku jest drożej niż na targu. porządny warzywniak, ale bazarek?
O cenach możemy podyskutować a na bazarku można kupić warzywa i owoce z prywatnych działek a nie z giełdy warzywnej(zaraz będzie wpis,że na działkach też stosują chemię)ale jeśli ktoś nie widzi różnicy,to jego sprawa.Poza tym lubię wspomóc jakiegoś emeryta,czy emerytkę,którzy swoim wysiłkiem starają się dorobić do niskich emerytur.Nie mam nic do warzywniaków-dobry towar zawsze znajdzie nabywcę.Pozdrawiam
MAGI ok ja też wolę, ale na bazarku 1% może z działek reszta to handel typowy.
Gość z godz.19.54-trzeba się nauczyć odróżniać hurt od detalu i kupować,to co dobre.To nie jest trudne,uwierz mi.Pozdro.
Gość Magi rozsmieszylas mnie wpisem z 17 50. A z drugiej manki jak możesz być tak naiwna? Poproś tych sprzedających aby Ci te swoją plantacje pokazali na polu :-)
Na pasażu-w życiu-ceny kosmos oba stragany te duże to ten sam wlaściciel,W sklepie jest o wiele taniej.
No tam to już chyba nie powstanie bazarek z Twoich marzeń tylko będą stały nowe bloki
przeciez tam ma byc azyl dla uchodzcow
Miło, że Ktoś jeszcze ma marzenia w tym mieście. Też mam kilka cichych marzeń, ale jak o nich napiszę, to będę musiał odpierać ataki, a nie mam na to ochoty. Pozdrawiam marzyciela Magi :)
Do gościa IRKA- Nie tylko marzyciela,a nawet marzycielkę pozdrowiłeś(całkiem przypadkiem jestem kobietą) i chyba szkoda,bo mężczyznom żyje się dużo łatwiej-mniej mają marzeń.Serdecznie pozdrawiam i walcz o marzenia,bo warto!
Ja sobie tak pomarzyłem, żeby zrobić bazarek w hali byłej Biedronki na Pułankach.
Deszcz czy mróz by nie przeszkadzał.
20.53-jest to bardzo fajny pomysł,tylko boję się,że już jakiś "obcy kapitał" też na ten pomysł wpadł i on ma tę przewagę,że ma kasę,w przeciwieństwie do marzycieli.Jak znam życie,ta hala już pewnie ma konkretne przeznaczenie.Ale też mam pomysł(taki nieśmiały)może właśnie tu na forum każdy mógłby napisać,co chciałby zmienić,poprawić(ale nie chodzi o krytykę,bo tej na forum nie brakuje)żeby się fajniej żyło w naszym mieście.Czasem mała rzecz może uczynić wielką radość(bez podtekstów,choć nie ukrywam,że też mi się skojarzyło).Może Ktoś z władz miasta czyta czasem forum i udałoby się coś fajnego zrobić wspólnymi siłami.Moje marzenie już znacie.Nadal będę szukać kawałka wolnego placu na bazarek.Przecież marzenia się spełniają(moje zawsze do tej pory się spełniały).Zapraszam do dyskusji i........fajnie,że już się nie kłócimy,bo.... życie takie krótkie.
Magi życzę powodzenia, bo jesteś super kobietką. Jak tylko będziesz miała ten bazarek to będę specjalnoie z Rosoch przyjeżdżała na zakupy do ciebie. Pozdrawiam i spełnienia marzeń a dodam, że też marzę o swoim zieleniaczku i póki co mam warzywka na wsi i owoce w sporych ilościach a w mieszkaniu zioła na parapetach i balkonie. Uwielbiam to co zielone... To moja pasja.