Oj "Szczery" wciągasz mnie w tematy które nie odpowiadają mi ,ale muszę przyznac że " moja nie wiedza nie zwalnia mnie z odpowiedzialności" to że uważałem ze kamerki mogą inwiligowac mieszkańcow wynikała z niewiedzy,Bo,że montowane są na stałe bez możliwości poruszania się dowiedziałem się później Tak za domniemanie ze kamerki są podglądaczami -przepraszam.A co dowodów ,to mój tok rozumowania nakazuje ,jak się dają wspólnoty wykorzystywać to sprawa Wspólnot. mnie wara od tego. Ja się cieszę ,że bardzo dobrze działa wspólnota bloku Iłżecka 1/5, Jeśli jesteście tak dobrze zorganizowani to chwała Wam a z jakich finansowań korzystacie. Tacy ludzie właśnie tworzą społeczenstwo Obywatelskie.Czyńcie tak dalej wykorzystujcie dotacje ,fundacje ,a ja będe się chwalił ,że mieszkałem w najładniejszym bloku w Ostrowcu z ludźmi którzy wiedzą co to jest działalność społeczna !
Tak się składa, że jesteśmy uznawani za jedną z najprężniejszych i najlepiej działających wspólnot w OTBS. Zapewniam, że nie korzystamy ze środków innych i nawet rozmawiając o inwestycjach na ten rok trzymaliśmy się tego budżetu, którym dysponujemy w momencie dyskusji.
Przez kilka lat płaciliśmy na fundusz remontowy 2zł/m2 co jest sporym obciążeniem. Wiele osób kłuje to w oczy, że tak dobrze to wygląda, tylko nie myślą o kosztach.
To, że kamery komuś nie pasują dla mnie znaczy, że ma się czego bać - ja się bałem o rodzinę i o siebie wchodząc do klatki.
Znów mógłbym tak długo...
Spokojnych Świąt życzę.
A ja panie "Szczery" ,że ruchome kamery będą inwiligować mieszkańców bloku, mało tego ,że będą wykorzystywane do karania niesubordynowanych mieszkańców ,łamiących prawo w obrębie swojego bloku tj. ograniczanie swobód obywatelskich np spotkania mieszkańców na ławeczce celem integracji a tam różnie bywa. Ostatnio przed kamerami stawialiśmy samochody gdy brat stawiał weselną z 40 osób się integrowało . Ale widocznie Wielki Brat nie jest taki wielki,no sąsiedzi ,doktorzy,profesorowie pięknie się plebsem integrowały.Tak w wyniku mojego wątku ja osiągnąłem zaplanowany cel "Prawa OBYWATELSKIE"
Panie Wykluczony:
- po pierwsze nie jestem doktorem, profesorem i nie uważam innych za plebs
- po drugie widziałem z okna tę imprezę, picie z bagażnika, głośne zachowanie i nawet mi do głowy nie przyszło dzwonić, wręcz przeciwnie - bardzo mi się podobało Wasze zachowanie
- po trzecie te kamery to nie WB tylko ochrona nas samych, znamy się na codzień i nikt tu nie "kapuje" na sąsiada
- po czwarte "Prawa OBYWATELSKIE" ma każdy, nie tylko ten pijący na weselu brata, po prostu trzeba być człowiekiem
Ah. I jeszcze "specyficzny klimat". Wg mnie pozostał. Natomiast znikł "specyficzny smród" po kale i moczu zostawiany na klatkach schodowych. Znikły też "specyficzne grupki amatorów dopalaczy i bluntów" więc moi członkowie rodziny wchodząc do klatki nie muszą ich mijać slalomem.
Nie ma też "specyficznych" amatorów prostych win...
Mogę tak długo ale nie widzę sensu :)
Oj tam, może tylko znudziło się właścicielowi odpisywanie na kolejne liściki z prokuratury.
:) jeden wpis i już chłopaki a może dziewczyny ? działają :).Bez Ciebie tracą sens życia :).
O jak najbardziej po wejściu w temat dotyczący blogu napalonej baby na jakiegoś ponoć obrzydliwego lovelasa co dmucha jedną po drugiej rozdając grzybki za darmo tylko babranie w guano mi zostało :(.
Tak się składa,że trochę osób pisało byś sobie dała spokój z tymi wywodami jak i gdzie go zaspokajałaś i masz żale do tej przy której jest.
Najpierw piszesz co mu robiłaś a potem masz żale i kasujesz moje wpisy gdzie to zacytowałem więc nie płacz o cenzurze.Na tamten temat nie mam zamiaru wchodzić i nabijać Ci wejść na ten chory temat i Twój blog który reklamowałaś.
Dziwne Twoje wpisy @Tara13 idealnie pasują do tej co pisze blog.
" że jeszcze dobrze sie trzymam jak na swój wiek to wszystko gra. Jak długo tego nie wie nikt " wstawiałaś też link do tego blogu.
Tamten opisywał w innym temacie swoją byłą kochankę na 50 lat to przypadek nawet imię podawał ale nie chce mi się szukać ;p.
Jeżeli o mnie chodzi z oboma główkami wszystko jest ok czego chyba o Tobie nie można powiedzieć.