od paru lat miesiac w miesiac odkladamy z mężem po 100 zl, nie stac nas na odkładanie większej ilosci, czasem jest to 100 zl czasem 50 a innym razem troche wiecej zależy jakie mamy bieżace wydatki.Mamy dwoje dzieci pracuje tylko maż i wydaje mi sie ze i tak dajemy rade.....grosz do grosza.....inne oszczednosci to pieniadze dzieci to ich kasa corki z komunii, chrzcin i jakies drobne ktore dostawały, ze wzgledu na to ze nie ma potrzeby ich wydawania i to sa pieniadze dzieci to my ich nie ruszamy a uskładac mozna w ten sposob ładna kwote ktora kiedys przyda sie dzieciom....ot to nasze oszczedzanie
8:12 dlaczego nie w Polsce? I w Polsce dużo ludzi juz zarabia lepiej niż na zachodzie, bardzo dużo znam takich
do 23.24 żadnych długów nie mamy. Odkładamy co miesiąc bo dobrze zarabiam i tyle. Trzeba umieć dysponować kasą.
Ja natomiast znam takich bardzo mało gościu anty. Ta grupa dobrze zarabiających na tle całego narodu to zaledwie kropla w morzu. Niestety, takie są fakty.
4000 Euro i 1000$
Coś tam wam zostaje? Nie żartuj sobie. My pracujemy obydwoje i nie mamy nawet 6 tysięcy. Gdybyśmy dysponowali taką kwotą co miesiąc na pewno byśmy sporo odłożyli.
Nic nie oszczędzajcie! Wydawajcie wszystko od razu na dziwki wóde i lasery! Bo później będziecie mieć 80 lat i 100 tys. oszczędności, tylko, że co wtedy z tym zrobicie? Na dziwki będzie już za późno :(
Mieszkam u pracuję w warszawie, żona zajmuje się dzieciakami i co miesiąc staramy się coś odłożyć, czasem jest to 2000 czasem 4000.
W 6 lat jakieś 230 tyś
No to stary, dam Ci dobrą radę. Nie wracaj!