Ja pocierałam magiczną kule Witsona i dostałam darmowego shota! I co z tego? Mi się podobało!
Witson nie był w Góralenvolk tylko w dewizjonie 302 w bitwie o Anglie
Jako okryty chwałą pilot w dewizjonach lotniczych i bombardujących
Żre miód prosto z ula, a są tacy co widzieli jak pełne wiadro na qtasie nosi.
Chyba bombardowal czyjąś....tak to prędzej...
21:08 a czy ubliżylem czymś komuś,mialem na mysli że bombardowal myślą i natchnieniem czyjąś jazń,wam tylko panny tylko jedno w glowie,cos strasznego...
Ale jak sie wali sake to potem wlasnie tak jest...