Dzwon do Urzedu Miasta niech zleca wylapanie...
I niech sie wlasciciel martwi
I popieram wyłapywanie żulerni,dwunożnej.
właściciel psa w takiej sytuacji może zostać ukarany mandatem kiedyś to było 200zł jeśli wiemy czyj to jest pies proponuję dzwonić na policję ona ma obowiązek takim zgłoszeniem się zająć
ludzie o czym wy piszecie ja rozumiem jak pies bezpanski to trzeba zglosic do animalsu , wszedzie zakazy wyprowadzania psow na trawniki oczywiscie bezprawne , nigdzie na terenie ostrowca nie ma miejsca zeby pies mogl swobodnie sobie pobiegac , wszedzie sa ludzie ktorym to przeszkadza i niewazne czy pies jest duzy czy maly czy agresywny czy nie .
a dlaczego zabronic trzymania psow w blokach?? mieszkam w bloku, mam psa, jak chce zeby pies pobiegal to idziemy na łąki. nie wiem jak ma sie pies w bloku to tematu wątku.
Gosciu z 9,25 , ty jesteś wyjątkiem w wyprowadzaniu pieska , ale w moim bloku na Kopernika wszystkie pieski zaczynają srać pod oknami a biegać chodzą gdzie indziej , a jest ich kilkanaście . I tak jest codziennie rano i wieczorem , strach wejść na trawnik bo można się zabić , węc moje dziecko nie ma możliwosci swobodnie pobawić się bez narażenia na jakieś choróbsko , to jest obrzydliwe i ochydne.
Jak masz podwórko czy działkę to tam możesz psa puścić, ale po mieście, łąkach i lesie jak biega to za niego odpowiadasz TY! Jak pogryzie człowieka lub inne zwierze to Twoja wina! ODPOWIEDZIALNOŚĆ ludzie! Nieodpowiedzialni nie powinni posiadać psów ani w ogóle zwierząt!
Ja sprzątam i chciałabym, żeby mój pies miał się gdzie wybiegać. Nie ma u nas kar i nie ma ich kto egzekwować. Powinno być obowiązkowe chipowanie i centralny rejestr. Raz zgubisz psa - upomnienie, drugi raz - kara 500 zł. Tylko, że polska mentalność jest taka, że jakby wprowadzili obowiązek chipowania i centralny rejestr, to liczba wyrzucony zwierząt wzrosłaby dziesięciokrotnie.
Nie pamiętam dokładnie czy wchodzenie do parku,na plac zabaw też nie jest bezprawiem dla właścicieli i ich pupili.A jeżeli codzi o załatwianie potrzeb przez ludzi to mój pies niejednokrotnie "wyperfumował się" w ich odchodach.Buty można umyć,a ja psa musiałam kąpać dotykając go rękątzn to co na nim było.To co gorsze droga mamo?Człowiek może zarazić psa nie gorzej niż te przysłowiowe robaki.I jeszcze jedno interesuje mnie dlaczego matki nie zabierają ze sobą porzuconych(pełnych)pieluch ?
a skąd wiesz,z e to było ludzkie gówno a nie psia kupa?
Najpierw szkolenie właściciela a dalej pozwolenie na posiadanie psa !!!.
Tu chodzi o to żeby właściciel sprzątał po swoim zwierzaku. Nikt nikomu nie broni go mieć.
Mylisz się, zrobi. Mieszkam w jednym z bloków na Ogrodach, gdzie towarzystwo różnej maści wystaje z piwkiem/winkiem od rana do nocy. Sikają i załatwiają inne swoje potrzeby pod oknem, nie zważając na to, że ludzie tam mieszkają. Że już nie wspomnę o porozbijanych butelkach - w lato nie można przejść w sandałkach, żeby sobie krzywdy nie zrobić, a i pies miał nie raz poranione łapki. Mam również przed blokiem plac zabaw i widzę czasem z okna, jak mamy "wysadzają" swoje pociechy na siusiu na trawce obok piaskownicy. Mamy XXI w., jesteśmy cywilizowanymi ludźmi, każdy powinien dbać o porządek i właściwej jakości współżycie społeczne - właściciele psów sprzątają i nie wyprowadzają psów na plac zabaw, pilnują także, aby psy nie uciekały i nie straszyły innych ludzi (choć uważam, że pies sam w sobie z natury agresywny nie jest - wszystko zależy od wychowania i tego, jak człowiek traktuje zwierzę), mamy pilnują dzieci, żeby nie śmieciły, nie niszczyły przyrody itp. a dorośli przestrzegają jakichkolwiek zasad życia w społeczeństwie. To naprawdę nie wymaga wielkiego wysiłku.
A najbardziej denerwujące są tłumaczenia niektórych włąścicieli czworonogów: "Przecież jest szczepiony " :( no tak jak już jest szczepiony to może biegać swobodnie, nawet pogryź ,bo przecież jest szczepiony. Ogromny apel do NIEMYŚLĄCYCH włascicieli : Pies nawet najbardziej łagodny. może poczuć sie zagrożony w niektórych sytuacjach z pozoru dla nas błahych należy pamiętać ,że niektóre dzieci widząc psa mogą wykonać ruch ,który niekoniecznie sie spodoba zwierzakowi odbierze to jako atak i co wtedy??!! Nie musi wykonywać ruchu wystarczy dłuższy kontakt wzrokowy i psiak też poczuje sie rozdrażniony.
z tego co orientuje się to Fundacja Argos zajmuje się tym problemem, może warto się z nimi skontaktować jakie kroki poczynić aby zgłoszono wyłapanie tych zwierząt, nie mieszkam w Ostrowcu więc mnie ten problem na szczęście nie dotyczy
Od około 5 lat nie stwierdzono w woj. świętokrzyskim ani jednego przypadku wścieklizny. W całej Polsce zarażanych wścieklizną jest około 3% populacji wszystkich zwierząt dziko żyjących (wiewiórki to jedne z najbardziej odpornych na wściekliznę zwierząt).
miało być "zarażonych" zamiast "zarażanych"