Po zwycięstwie Andrzeja Dudy lawinowo rośnie grono sympatyków jego prezydentury. Nic dziwnego, sukces zawsze "ma wielu ojców", ale niektóre nazwiska wśród "kibiców" udanych 5 lat A. Dudy w Pałacu Prezydenckim, autentycznie zdumiewają. Chociażby Tomasz Lis.
"Wszystko wskazuje na to, że nowym prezydentem będzie Andrzej Duda. To jego wielki sukces. Niewiele ponad pół roku temu znała go tylko garstka Polaków. Jeśli potwierdzą się wyborcze prognozy, już za chwilę będzie głową państwa. To zwycięstwo to także wielki sukces PiS" - zaczyna swój felieton redaktor naczelny "Newsweeka" na stronie internetowej tygodnika.
"Zwycięstwo Dudy i PiS może być znakiem potężnych politycznych zmian jesienią. Nie zgadzam się z tymi, którzy uważają, że po wygranej Dudy wyborcy poprą PO, by poszukać politycznej równowagi. Wahadło wychyliło się w drugą stronę. Fala ruszyła i rządzącej partii niezwykle trudno będzie ją powstrzymać".
Naród zdecydował. Polska będzie miała nowego prezydenta. Umówiliśmy się 26 lat temu w Polsce na demokrację. Jej wyroki są święte.
Prezydentowi - elektowi należą się wielkie gratulacje. Ciężko pracował, twardo walczył. Wygrał. Jednocześnie jednak złożył cała masę obietnic, których spełnić żadną miarą się nie da. Albo których spełnienie doprowadzi do wielkiego kryzysu w państwie. Już teraz należy więc sobie życzyć, by prezydent, być może za chwilę ze swoją partią, nie rozwalali budżetu, a więc Polski.
Prawie połowa Polski ma dziś wielkie, co zrozumiałe, poczucie zawodu. Prawie połowa Polaków uważa, że stało się coś złego. Uczucia normalne, choć przecież nie powinny przesłaniać prostej prawdy. Będziemy mieli nowego prezydenta. Należy mu się szacunek i kredyt zaufania.
Nie ma tu żadnych pochwał, czy kibicowania Dudzie.
Kampania się skończyła, wybór został dokonany, Polska jak była tak jest podzielona ale Prezydent jest jeden i należy mu się szacunek jako głowie państwa.
Zgadzam się z tym w zupełności, choć stawiałem na innych kandydatów w wyborach.
Poza tym jest szansa, że nie wszystko w kampanii było kłamstwem i część obietnic spełni. Kampania zawsze dzieli a dokonany wybór powinien jednoczyć. Ten temat już na kilka lat jest zamknięty.
a wszystkie rude lisy są wredne
Postawic Lisa przed trybunal stanu to mu sie odechce sensacji. Typowe zachowanie pozera
Lis za jeden swój program w tygodniu w TVP1 dostaje 96 tysięcy złotych. Nie za dużo?
TOMASZ LIS - 92 000 zł za JEDEN ODCINEK swojego PROGRAMU w TVP 2. Ujawniamy UMOWĘ FIRMY LISA z Telewizją Polską
Dokładnie 92 462,58 zł brutto! Taką fortunę Telewizja Polska płaciła firmie Tomasza Lisa (46 l.) za wyprodukowanie tylko jednego odcinka programu „Tomasz Lis na żywo”! Prowadzący, czyli Tomasz Lis, dostawał z tego za swój godzinny show 20 tys. zł. Pozostałe 72 tys. firma Lisa otrzymywała na pokrycie kosztów produkcji i honoraria pracowników.
Prawdziwi dziennikarze to tylko ci (nie)zależni
Mieszkańcu NIE IDŹ TĄ DROGĄ !!!
TEŻ SIĘ NAWRÓĆ!!!
Prawdziwi dziennikarze to tylko ci niezależni.
Im do kieszeni nikt nie dokłada!
pismen, nieważne czy zależni czy niezależni.
Ważne, żeby wylewali pomyje na PIS.
Wtedy jest OK
(nie) dziennikarze - zależni (od kasy i partii) należy przetłumaczyć
Oni są jak te chorągiewki na wietrze.
Lis chytrym jest i przebieglym stworzeniem
i inteligentnym