Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
Aktualny widok mógłby udostępnić posty, które oczekują na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy są zgodne z Zasadami Forum). Jednak w tym wątku brak jest takich postów. Przywróć zwykły widok wątku „„Lis jest hieną i zakałą dziennikarstwa. To zwykły prymitywny, partyjny, propagandysta””.
          • Odp.: „Lis jest hieną i zakałą dziennikarstwa. To zwykły prymitywny, partyjny, propagandysta”

            W świetle tego co się obecnie dzieje w Europie, warto przypomnieć ostrzeżenie byłego redaktora Frankfurter Allgemeine Zeitung, dr Udo Ulfkotte, który ponad rok temu obawiał się tego, że w Europie niedługo wybuchnie wojna. W swojej książce Gekaufte Journalisten (Przekupieni dziennikarze) przyznał się, że przez 25 lat kłamał jako dziennikarz, gdyż był do tego odpowiednio przygotowany. Książka ujawnia ścisłe współdziałanie „Piątej Kolumny”, czyli wielkich mediów z agencjami wywiadowczymi, organizacjami trans-atlantyckimi, bankami, a szczególnie ich właścicielami – miliarderami. Celem publikacji tej książki było dla odważnego dziennikarza przywrócenie właściwej roli mediów, jako rzetelnych i moralnie poprawnych. Ulfkotte operuje nazwiskami kolaborantów i nazwami agencji werbujących i ich szkolących, nie ma co się więc dziwić, że po wydaniu w wersji angielskiej książka została zakazana w krajach tzw. „zachodu”, a sam dziennikarz musi się ukrywać.

            jw.

            zdeKODowany
            Zgłoś
            Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 100

            Odp.: „Lis jest hieną i zakałą dziennikarstwa. To zwykły prymitywny, partyjny, propagandysta”

            W najnowszym wywiadzie dla Russia Today, Ulfkotte ujawnia biznes jaki stoi za falą”uchodźców” ściągających do Europy. Największe korzyści otrzymują politycy, biznes farmaceutyczny i inne wielkie korporacje, a także dziennikarze. Były dziennikarz i agent służb zwraca uwagę, że uchodźcy są kierowani tylko do Europy, a inne kraje zamknęły dla nich granice. Dlaczego bogate islamskie Arabia Saudyjska, Kuwejt czy Bahrajn ich nie przyjmą? Bo chodzi o przeszmuglowanie żołnierzy, których zadaniem będzie wymordowanie ludności Europy!

            http://www.monitor-polski.pl/rozumiecie-teraz-dlaczego-nazywam-ich-scierwo-mediami/

            zdeKODowany
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: „Lis jest hieną i zakałą dziennikarstwa. To zwykły prymitywny, partyjny, propagandysta”

              Euforia salonu po wyborze Tuska: „Wszyscy dziennikarze są za panem”, „da radę”, „znowu Pan musi”

              Pan Lis napisał:

              „To jest siarczysty policzek wymierzony politykom PiS-u i PiS-owskim propagandystom. Od lat opluwali Donalda Tuska. Przez lata nie szczędzili mu żadnego, najbardziej nawet odrażającego epitetu. I oto okazało się, jaka wielka jest różnica między poważną europejską polityką, a PiS-owsko - prawicowym nienawistnym grajdołem.

              Polska rządzona przez PiS była w Europie pośmiewiskiem. Polska rządzona przez Tuska stała się w Europie wiarygodnym, cenionym i uznawanym partnerem. Mogą sobie nasi PIS-owcy i propagandziści bredzić, że wzięli Tuska, bo Tusk słaby. Nie, wzięli Tuska, bo jest poważny. Bo reprezentuje kraj, z którym coraz bardziej trzeba się liczyć” – podkreślił Lis.

              http://niezalezna.pl/58902-euforia-salonu-po-wyborze-tuska-wszyscy-dziennikarze-sa-za-panem-da-rade-znowu-pan-musi

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: „Lis jest hieną i zakałą dziennikarstwa. To zwykły prymitywny, partyjny, propagandysta”

                Monika Olejnik od razu zapewniła Tuska, że „wszyscy dziennikarze” go popierają.

                Daniel Passent na portalu „Polityki” przyznaje, że wypił „kieliszek wina za zdrowie Tuska”.

                Jacek Żakowski w tekście zatytułowanym „Żakowski pisze do Tuska: Znów Pan musi”.

                Jeszcze dalej idzie Tomasz Lis w portalu natemat.pl. Nie wystarczy mu rozpływanie się w zachwytach nad Tuskiem, przy okazji można przecież dokpać PiSowcom.

                Głos Katarzyny Kolendy-Zaleskiej: „Jeśli Donald Tusk zechce, może zrobić naprawdę dużo, by zapisać się nie tylko w historii Polski.

                Jarosław Kuźniar, który na Twitterze relacjonował: „Możemy wreszcie jako Naród złapać dystans. Wyborcy PiS też. To awans, to nowy poziom, to inny szacunek. Podpisano: Polak”.

                brakuje mi tylko - chyba - pana Durczoka? co z nim?

                zrodlo: internet

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 104

              Odp.: „Lis jest hieną i zakałą dziennikarstwa. To zwykły prymitywny, partyjny, propagandysta”

              W ramach uczciwej wolności słowa media publiczne mają być do bólu prawicowe!

              Wdawanie się w dyskusję zna temat obiektywności mediów to zajęcie dla pensjonarek i zawodowych propagandzistów, ewentualnie doskonała rozrywka przy prasowaniu pościeli. Takie zwierzę nie istnieje i co więcej nigdy nie istniało. Wykładu nie mam zamiaru robić, ale tak dla historycznego porządku przypomnę, że początki dziennikarstwa były znacznie poważniejsze niż deliberowanie, co jest prawdą, a co imaginacją. Skąd się wzięło starożytne powiedzenie: „Nie zabija się posłańca przynoszącego złe wiadomości”? Z życia, wyłącznie z życia, po tragicznej śmierci wielu posłańców ukuła się ta humanitarna reguła. Zostawiam zatem bzdurne dywagacje odnoszące się do nieistniejących zwierząt i przechodzę do rzeczy. Człowiek jest od tego, żeby myślał, dlatego nie powinien się kurczowo trzymać tez, które się zużyły, ale równie wielkim grzechem jest porzucanie prawidłowych diagnoz ze względu na ich kontrowersyjność. Od lat powtarzam, że proste przejęcie Telewizji Polskiej i Polskiego Radia przez PiS to jest jakieś 40% do 60% na rzecz obiektywizowania przekazu medialnego. Czym się różni obiektywizm mediów od obiektywizowania przekazu medialnego? Przede wszystkim siłą i kierunkiem weryfikowania informacji. Zobiektywizowanie mediów to nic innego jak podział na prawe i lewe, w skrócie oczywiście. Taki stan rzeczy wywołuje błogosławione skutki, dziennikarz A i B przekazują odbiorcy C swoje wersje wydarzeń, ale to odbiorca ostatecznie decyduje, co go przekonało. Znany system i w krajach kultywujących wolność słowa funkcjonuje od lat w ramach proporcjonalnego udziału w życiu publicznych polemizujących ze sobą stron.

              W Polsce mamy 85% do 90% lewicowo-liberalnych przekaźników i funkcjonariuszy, to oznacza, że wolność słowa robi za tragifarsę. Śmieszne gadanie, że TV Trwam z Telewizją Republika daje dwa do dwóch, bo mamy Polsat i TVN pod drugiej stronie, jest śmiesznym gadaniem. Zresztą skoro tak rzeczywiście jest, to co stoi na przeszkodzie, żeby Kraśko z Lisem i Tadlą zbudowali sobie telewizję „Trwamy” i zarabiali miliony. Przypuszczam, że dla wielu taki prosty obrót spraw już śmieszny nie jest i w tym cała rzecz. Media w Polsce zostały przejęte według reguł realnego socjalizmu. Nadajniki i drukarnie zagospodarowały gwiazdy PRL, tuż po 1989 roku i ta aneksja nastąpiła w każdym wymiarze, publicznym i komercyjnym. Pierwszym szefem „wolnej telewizji” był…. Urban, a drugim kapuś SB Drawicz. Pierwszym właścicielem ogólnopolskiej telewizji komercyjnej również był i jest TW bezpieki, nijaki Solorz-Żak. Podobnie jest w następnej komercyjnej TVN, gdzie dawni dyrektorzy peerelowskiej TVP mieszają się agentami bezpieki i agentami wpływu. Trybunę Ludu zastąpiła Gazeta Wyborcza, Michnik do dziś się otrawcie chwali, że jako jedyny mógł ostro wystartować za kredyt z USA, gdy reszcie frajerów Balcerowicz nałożył 70% od raty. Ostatnią odsłoną medialnego biznesu RP III to rzecz jasna przejęcie rynku prasowego i radiowego przez obcy kapitał, głownie niemiecki. Różnie się to szacuje, ale dane mówiące o 90%, zwłaszcza w prasie nie są przesadzone. Media powstały w Polsce na bandyckich warunkach, miały jasne zadania i reprezentowały konkretne interesy oraz ideologię. Odbicie mediów publicznych i to w warunkach demokracji, daje minimum zadośćuczynienia i w pewnym zakresie prowadzi do obiektywizacji.

              Odbiorca mając do dyspozycji dwa różne przekazy o mniej więcej tej samej sile rażenia, sam będzie mógł osądzić jak wygląda rzeczywistość. Lepszej reformy mediów nikt nie wymyśli i nie przeprowadzi. Czekam niecierpliwie na ten moment, gdy TVN i Polsat będą zmuszone do pokazywania rzeczy, których nie pokazywali i do ograniczania kłamstw, w czym się nigdy nie ograniczali. Powód jest prosty, TVP dysponuje porównywalną siłą i zderzenie tych dwóch potencjałów wywołuje wzajemną kontrolę. Wiertnicza i Czerska mogła wyczyniać cuda, ponieważ wiedzieli, że Krasko i Lis w publicznej się nie wychylą i zełgają identycznie. Prawda, że piękny mechanizm i w ogóle nie skomplikowany?! No i w drugą stronę, TVP czy szerzej media prawicowe, też nie mogą iść na bezczelnego, gdy mają pod bokiem porównywalną konkurencję. Tak wygląda kompletna definicja zobiektywizowanych mediów. Absolutnie nic się nie dzieje z wolnością słowa, dopóki skonfliktowane strony debaty publicznej dysponują zbliżoną siłą przekazu. Po przejęciu mediów publicznych przez PiS proporcje i tak są wybitnie korzystne dla przekaźników i funkcjonariuszy „25 lat wolności”. W mojej ocenie to dane wyglądają tak, jak podałem na początku felietonu, w najlepszym razie 40% dla prawej strony i 60% dla lewej. Z podziału mediów na strefy wpływu zawsze wynika więcej dobrego niż z monopolu, a nad wszystkim i tak czuwa Internet. Ha!

              http://www.kontrowersje.net/

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 106

              Odp.: „Lis jest hieną i zakałą dziennikarstwa. To zwykły prymitywny, partyjny, propagandysta”

              Wszyscy którzy inteligentnie obserwują panoszące się lizusostwo:

              Olejnik,Lisa,Hani-też,Kolendy,Durczoka,Tadli,Kraśki,Żakowskiego,Dobrosz-Oracz,Dziubki,Gugały,Młynarskiej ;całego tego syfu propagandowo-PeOwskiej koalicji klamstwa ,wiedzą dokładnie,że chodzi im wszystkim i niewymienionym też; o, wyłącznie kasę!!!,którą przestaną dostawać po zmianach na szczytach władzy,ich koniec jest bliski,panika puka do ich portfeli!!!

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: „Lis jest hieną i zakałą dziennikarstwa. To zwykły prymitywny, partyjny, propagandysta”

                Max Kolonko: "Wy dziennikarze w Polsce nie potraficie żyć sami. Musicie mieć rękę, która was karmi."

                https://www.youtube.com/watch?v=EJXUY3M_HPk&feature=em-subs_digest

                zdeKODowany
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: „Lis jest hieną i zakałą dziennikarstwa. To zwykły prymitywny, partyjny, propagandysta”

                  Szczekają bo kończy się żyła pieniądza a biedota daje się nabrać i wcisnąć niby w obronie demokracji.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: „Lis jest hieną i zakałą dziennikarstwa. To zwykły prymitywny, partyjny, propagandysta”

                    ja z takim apelem: na temat hien nie mówmy---niech żadna hiena nie myśli,że jest aż tak ważna ,że mówi się o niej na forach ---mają odejść do lamusa historii,zniknąć.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
17 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -