Kierowca linii F nie otwiera drzwi tylnych i środkowych dla wysiadających, wszyscy pasażerowie wsiadający i wysiadający tłoczą się w jednych drzwiach obok kierowcy!!!!!!!!!!!!!!!
do kitu ten nakaz, a ludzi traktują jak bydło....
Takie zasady są na liniach pozamiejskich , poczytaj na stronie MPK
bilet trzeba u kierowcy kupić Normalne.
Tak jest w całej Europie. Kierowca ma kontrolę nad gapowiczami. PKS też to praktykuje od dawna.
Jak chcesz wysiąść to trzeba nacisnąć przycisk przy drzwiach i drzwi automatycznie się otworza
A ja ostatnio jadac linia 3 odczulam odwrotnie.Nie mialam biletu wiec odrazu podazylam do drzwi od kierowcy postalam kilka sekund ale ich nie otworzyl wiec wsiadlam srodkowymi ktore jako jedyne byly otwarte.Moze chlopina sie bal ze go owieje jak otworzy pierwsze.
Chciałem wysiąść , nacisnąłem przycisk przy drzwiach, a kierowca nie otworzył i musiałem przez cały autobus przepychać się do drzwi obok kierowcy(było dużo osób w autobusie F i też protestowali).
w niektórych autobusach otwierają drzwi po naciśnięciu przycisku dla wysiadających, ale dlaczego w niektórych?
Ponieważ tylko w niektórych jest taka możliwość techniczna.
Autobusy z możliwością otwierania tylnych drzwi przez pasażerów zostały przesunięte na komunikacje miejską, przy naciśnięciu przycisku STOP w pozostałych autobusach zapala się jedynie kontrolka "przystanek na żądanie" u kierowcy.
mpk chce prawdopodobnie sprawdzić ile osób kupuje bilety poza miasto, przecież już do ćmielowa wszytskie kursy odwolali bo za mało pasażerów jeździło do ćmielowa
niebawem pewnie mpk odwoła wszystkie kursy, bo przecież jeżdżące autobusy generują koszty...