jak by tak się przypatrzeć to.... autobusy też puste ... rynek pusty ....
no i przede wszystkim kościoły .....
Mam taką starą siatkę na zakupy, zieloną, z kampanii wyborczej prezydenta
poprzedniej kadencji czy do sejmu - nie wiem. Jest na niej napisane - Jarosław Górczyński - stawiam na inwestycje.
Hasło zrealizowane?
e tam zrealizowane,inwestycje polikwidowane
po kilku dniach inwesycje zrealizowane?? To cóż to byłyby za inwestycje, puknij się w czoło!
273dzieci-pusta szkoła,dobry żart droga matko
Przy pojemności szkoły 800 sztuk...
tak. powinno być ja za króla piasta, wołami do szkoły i najlepiej dziesięć kilometrów. Zastanów się co piszesz.
Trzeba się było zadeklarować, że to Wy, a nie miasto będziecie pożyczać te miliony na szkoły za płotem. To są pieniądze (i długi) wszystkich ostrowczan.
Ostrowiec nie jest metropolią naprawdę można znależć szkołę niedaleko domu niekoniecznie 10 km,chociaż są i tacy co tyle wożą swoje dzieci ale to ich wybór.Także powrót do czasów króla Piasta myślę,ze nam nie grozi.
A dlaczego szuka się oszczędności kosztem dzieci?Dlaczego nie można obniżyć pensji prezesom,prezesikom,dyrektorom i innym,którzy "na siłę" dostali stołeczek?Po co im płacić po kilkanaście czy kilka tysięcy?Dla nich jest na wypłaty i fikcyjne stanowiska,a dla dzieci nie ma.
Ale jakim kosztem dzieci?mają mieć bogatszą ofertę edukacyjną ponieważ poprzez oszczędności będzie więcej pieniędzy na dodatkowe zajęcia.My nie mieszkamy w Warszawie tylko w Ostrowcu tu nie ma jakiś ogromnych odległości do pokonania.
Jak mogą mieć dodatkową ofertę edukacyjną, jak szkoły będę przepełnione. Kto będzie chodził po południu kilka kilometrów na dodatkowe zajęcia? Napisać można wszystko, ale oszczędności gmina robi na najsłabszych, jak zwykle zresztą.
czy ktoś widział na piśmie te wyliczenia ile miasto zaoszczędzi i na czym ?!wszyscy mówią o oszczędnościach ale kosztem innych ( w tym przypadku rodziców i dzieci ) .może warto oszczędności wzorem innych miasta zacząć od urzędu miasta i spółek gminnych?
Które szkoły będą przepełnione co ty za bzdury opowiadasz,większość dzieci z 11 idzie do PSP nr 4,nawet łącząc te dwie szkoły to w sumie będzie dzieci około 250 do 300 max.Ileż tych kilometrów będą chodzić ,niektóre dzieci z PSP 11 będą miały teraz bliżej do szkoły.Jak się ma dzieci to trzeba im poświecić czas i uwagę i chyba to nie jest aż takim problemem zaprowadzić je na zajęcia,zresztą podejrzewam ,ze większość z tych zajęć będzie zaraz po lekcjach.(do gościa z 17.41)
najlepiej znieść obowiązek szkolny to wyjdzie w ogóle taniej, będzie można polikwidować wszystkie szkoły, szkoła obecnie to fabryka bezrobotnych, a i tak nie jest za darmo, nikt mi nie wmówi, że jest inaczej, wiem ile płacę, wolałbym zapłacić i posłać dziecko na konkretny kurs, po którym jest od razu robota a nie takie marnotrastwo czasu na nikomu nie potrzebne bzdury.
Już PO 8 lat temu straszyło PiSem, że zrobi państwo policyjne, a samo co zrobiło ?
O jakiej krzywdzie ty piszesz? Podaj jakiś przykład choćby jednego dziecka, któremu odebrano możliwość nauki, które nie będzie miało dostępu do bezpłatnego nauczania. Cyba, że chodzi ci o kartę, z której niestety będziesz musiał(a) zrezygnować, ale pomyśl o tym, że inni pracujący w innych zawodach takich przywilejów nie mają choć pracują naprawdę ciężko.