Powinieneś zapytać kiedy MPK dostanie pieniądze na funkcjonowanie poza granicami miasta, bo zawieszenie linii A jest efektem tego, że MPK od września jeździło do Ćmielowa "prywatnie", samo utrzymywało tę linię, najwyraźniej nie było chętnych, a i konkurencja na tej trasie nie jest zdrowa. Przypominam, że gdyby w MPK była nawet poprzednia Prezes to MPK ograniczyłoby się do jazdy tylko w granicach miasta na 10 liniach. Co dałoby ok. 1 autobusu na godzinę. Do puki nie będzie zdrowego podejścia w Starostwie do wizji komunikacji i zasad zdrowej konkurencji, nie będzie dobrej komunikacji pozamiejskiej. Władze w Starostwie się zmieniły, więc istnieje szansa na rozwój sieci komunikacyjnej na liniach podmiejskich.
Zdrowej konkurencji piszesz. Gdyby nie ta konkurencja z ulicy Sandomierskiej nie można by się było dostać. I tak jest do bani. Muszę dojechać na Samsonowicza na 6. I gdyby bilet miesięczny w obrębie miasta obowiązywał na literowe i cyfrowe to nie byłoby problemu. I niestety musiałem jeździć komercyjnymi,bo jako tako było połączenie. Jednak po zniesieniu A nie wiem jak będzie. Tak logistyk w MPK ułożył, że autobus docelowy do zakładów na Samsonowicza jest na Alei przed innymi.
To jest fakt, że MPK od września poza granice miasta jeździ na zasadach komercyjnych, a taka działalność musi być opłacalna. Do tej pory gminy ościenne nic nie dopłacały, więc może teraz zaczną robić coś w tym kierunku dla swoich mieszkańców. Jeśli nie, to MPK pewnie będzie schodziło z przynoszących straty linii pozamiejskich a mieszkańcy gmin będą kupować bilety po 5 zł u monopolisty (czytaj busa).
Jako mieszkaniec gminy ościennej mam nadzieję, że burmistrzowie i wójtowie podejmą współpracę z MPK zanim zejdzie ze wszystkich linii pozamiejskich. Teraz jeszcze mamy wybór: MPK, bus, pks...później będzie tylko ciasny bus za 5 zł.