Nieprawda. W Lidlu fajne panie. Może coś się zadziało między wami, nieporozumienia są wszędzie.
W Lidlu prawie zawsze kasjerka poprawia wózek i wkłada pierwszy towar do wózka.
Myślę, że w ten sposób to idzie szybciej.
Najgorsze jest jak jakiś nerwus z tyłu wjeżdża wózkiem na nogi, a to się zdarza w różnych sklepach.
Płacić trzeba zawsze po zapakowaniu, czy włożeniu towaru do wózka, wtedy kasjerka nie może obsługiwać następnego klienta.
Myślałem że znowu ktoś z kimś śpi?
ale afera?