Jest mnóstwo artykułów na ten temat. Kto chce wiedzieć to sie do tej wiedzy dokopie. To nie wiesz o tym, że BIG PHARMA nie dopuści do produkcji leków opartych na naturalnych składnikach? Czemu? A no bo naturalnego nie można opatentować.
A jak nie opatentują, to nie zarobia bo tutaj tylko o to chodzi.Zrozumcie ludzie, że przemysł farmaceutyczny zarabia na chorobach, a nie na wyleczonych ludziach. Produkuja leki, które nie dość , że maskują objawy chrób, to po pewnym czasie powoduja inne. Mój mąż jest chory na serce. Dzieki diecie dr Dąbrowskiej dużo schudł i ustabilizował ciśnienie i puls, co przy braniu leków nie było możliwe. Ale biorąc leki na serce uszkodził sobie trzustke, i ma początki cukrzycy. Teraz musi "naprawić " trzustkę sam, znów postem Dąbrowskiej, bo innego wyjścia niema. Poczytaj w necie o dr Gersonie i jego leczeniu raka. Poczytaj od dr Klennerze, który w 1948 r podczas epidemii polio wyleczył samą wit c 60 na 60 chorych na tę chorobę. W trzy doby byli zdrowi. Ale kiedy na zjeździe lekarzy przedstawił te wyniki, to inni lekarze go wyśmiali. Dlaczego? Bo oni woleli brać grubą kasę od rządu i sponsorów za badania nad różnymi "lekami" na choroby. Zwyczajna wit C ich nie interesowała, bo stwierdzili, ze jest już zbadana i nic na tym nie zarobią. W tym przemyśle chodzi tylko i wyłącznie o kasę. A jak ludzie przestaną chorować, to na co komu lekarze i cały przemysł farmaceutyczny? To jest niewyobrażalna kasa.
Szczepionki - be
Leki - be
za to szaman - cacy
i pomyśleć, że to XXI wiek
Jaki szaman? Wyobraź sobie, że są lekarze, którzy leczą po prostu sprawdzonymi, nieszkodzącymi metodami. Tylko co się z nimi robi? patrz przypadek lekarza z Łodzi, leczącego dzieci marihuaną medyczną.
Został odsunięty od pracy.
Nie chodzi mi o to że szczepionki są be. Tylko , że nie są tak dokładnie przebadane to raz, a po drugie- po co w składzie jest rtęć i aluminium? Chyba mi nie powiesz, że to dla dobra ludzkości? Nawet te nieduże ilości powodują uszkodzenia mózgu. Tak się składa że wśród Amiszów , którzy dzieci nie szczepią, ani nie ma zwiększonej zachorowalności na choroby rugowane obecnie szczepionkami, ani nie odnotowano ani jednego przypadku autyzmu.Przypadek? Nie sądzę. Szczepionka skojarzona MMR jest związana z tymi zachorowaniami. Oficjalnie stwierdzono to we Włoszech, bodajże w 2009 roku. Moje dwie znajome zaszczepiły dzieci tą szczepionką i dzieci mają autyzm.
Leki...... tu można wiele napisać. Czytałeś kiedyś ulotki i ten moment z działaniami niepożądanymi?
Jeśli żadnego z nich nie doświadczyłeś, to jesteś szczęściarz. Mnie się to jakoś nagminnie zdarzało.
Nie powiem, są leki ratujące życie, nie odżegnuję się od pomocy chirurga czy ortopedy, ale wiem, że prowadząc zdrowy tryb życia, stosując sobie swoje szamańskie metody po prostu nie choruję. I nie chodzę do lekarza.
W tak zatrutym obecnie świecie truć się lekami to już jest masochizm jak dla mnie.
Zobaczcie , jak tworzy sie jednostki chorobowe a do nich leki. Np. zespół niespokojnych nóg ;)i lekarstwo na to - sprawdziłam skład - magnez, żelazo, wit C i wit B6 i B12.
Wystarczy dobrze sie odżywiać, ewentualnie suplementować te mikroelementy i nie ma " choroby". Ale w składzie tej tabletki znajdziesz też sztuczne słodziki(rakotwórcze), dwutlenek tytanu-to samo , i wiele, wiele innych cudów, których nie musisz zażywać, jeśli zdrowo się odzywiasz.
A głównie do tego sprowadzają się moje posty.
Przestań korzystać z telefonu, samochodu, lodówki i wielu innych urządzeń elektrycznych gdyż wytwarzane przez promieniowanie i zanieczyszczenia źle wpływają na mózg
Odporność na smog elektromagnetyczny daje nam nieprzetworzone jedzenie- głównie warzywa i owoce.
Ignorantka wierząca w teorie spiskowe. Inaczej nie można nazwać. Brak słów.
Pewnie , że dieta pomogła i zmiana trybu życia , to zawsze pomaga. Po prostu mniej żreć i więcej się ruszać. Gdyby mąż prowadził zdrowy tryb życia to na serce by nie chorował i tyle w temacie.
Gdybyś tyle pracował/a ciężko fizycznie, mając taką wadę serca jak mój mąż, nie wiedząc o niej to trochę inaczej być mówił/a.
Wyszła na jaw, dopiero po kilku nastu latach ciężkiej pracy.
A zdrowy tryb życia zawsze prowadziliśmy, bo u nas warzywa zawsze na pierwszym miejscu. Owszem jadł więcej mięsa niż teraz, bo pracował fizycznie.
Ponadto stres, nieregularne posiłki przez pracę i choroba się pokazała.
I nie wyzywaj mnie od ignorantek, bo nie masz pojęcia o mojej wiedzy.
kassandro-twój mąż ma cukrzyce bo jest gruby, a nie od leków.Weż no kobieto ogarnij się i nie pisz bzdur.
Nie ma cukrzycy, tylko początki wywołane łykaniem bardzo dużej ilości leków na niewydolność serca.Niestety są one niezbędne, chociaż i tak bierze je w okrojonej wersji. Nie musi za to brać kolejnych leków cukrzycowych tylko modyfikować to dietą, bo każdą cukrzycę typy II można w ten sposób wyleczyć. I do tego dążymy, pani chuda.
Noo to bardzo ciekawe które leki kardiologiczne wywolaly cukrzycę? moze podasz nazwy. Cukrzyce typu 2 ma sie zazwyczaj na własne życzenie, a serce sie pewnie tez popsulo od niezdrowego trybu życia. Rozumiem ze Twoj maz zachorował i starasz sie jemu pomoc i szukasz informacji w internecie. Zdrowe odzywienie jak najbardziej ale odstawianie leków szczególnie na niewydolność serca to nie najlepsze posunięcie. Jesli ktos ma stan przedcukrzycowy to tak dieta może nie pomoc. Ale jak ktos ma juz zaawandowana cukrzyce i musi brac insulinę zadna dieta go nie wyleczy.
Wyleczy , wyleczy. Polecam wykład dr Dąbrowskiej raz jeszcze na YT. A leki na serce spowodowały lekkie uszkodzenie trzustki, które skutkuje lekko podwyższonym cukrem- na czczo ok 110-120 . I tyle.
Każdą chorobę metaboliczną można wyleczyć dietą i do tego jak pisałam dążymy.
Serce mojego męża ma nieprawidłową budowę, która o dziwo dopiero w wieku 39 lat zaskutkowała niewydolnością lewej komory ale za to do razu IV stopnia NYHA.Lekarze powiedzieli, że nigdy w życiu nie powinien pracować fizycznie. Oszczędzający tryb życia leki a przede wszystkim dieta spowodowały, iż frakcja wyrzutowa wzrosła z 23% do 46% po 3 latach leczenia.A odstawił lek , który mu po prostu szkodził- czuł wielki ucisk w piersi i nie mógł wstawać z łóżka.Jak widać odstawienie w niczym nie przeszkodziło, wręcz przeciwnie.
Ok. Kazdy robi to co uwaza za słuszne. Szkoda męża NYHA IV to już powazna sprawa. No ale skoro wydolność serca sie poprawia to dobrze. Życzę jak najlepszego zdrowia ;) ale sprawiasz wrazenie osoby która myśli ze wie najlepiej, nie przyjmuje argumentów innych osób. Co skutkuje tym ze ludzie maja Cie za jakas fanatyczke teorii spiskowych. Znam kilka takoch i nie jest to zbyt dobrze odbierane.
Zapomniałam dodać, że NYHA zeszło na II stopień i wszelkie parametry sa o wiele, wiele lepsze. Argumenty innych osób są hmmm. ... słabe, bo dopóki nie wypraktykujesz na sobie to co wiesz o tym wszystkim? Ano nic.
Gdybym nie doświadczyła na sobie i swoich bliskich wspaniałego działania wit C i innych witamin to nie pisałabym o tym po prostu. To samo tyczy się postu dr Dąbrowskiej. A co do leków- tak, wiem, wiele z nich ratuje życie, ale ile z nich je odbiera lub działa nie tak jak powinny? Jak zapewniają w ulotce?
Dziękuję, za życzenia zdrowia i wzajemnie. Staramy sie jak możemy aby to zdrowie poprawić. A za tydzień rozpoczynamy kolejny post dr Dąbrowskiej- na pohybel cukrzycy ;)
Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś gościu 11:10 oprócz antykoncepcji. Nie używam bo dla mnie to też jest szkodliwe. Od lat stosuję z powodzeniem metody naturalne, jestem zdrowa jak ryba, doskonale znam swój organizm i cieszę się z tego.
Przeciwnikom szczepionek proponuję udać się do miasta gdzie zachował się zabytkowy cmentarz dziecięcy. Tam przekonaja się jakie żniwo zbieraly choroby wsród dzieci w czasach gdy nie było szczepionek. Zachowane wystawne nagrobki świadczą o tym , że dzieci pochodzily z bogatych rodzin, ale cóż szczepionek po prostu nie było.
A co do posiadania jednego partnera (tego samego przez całe życie), to również nie zabezpiecza przed nowotworem szyjki macicy.
A ja polecam obejrzeć dokument o dziewczętach z Danii okaleczonych przez tę szczepionkę. Wiele z nich jeździ na wózkach. I to ma być wspaniała i dokładnie przebadania szczepionka? Nie, dziękuję nie skorzystam. A zwolennikom polecam przeczytanie tych kilku linków które podałam wcześniej. A wit C jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Słyszeliście o takim przypadku? Nasz organizm wydala z moczem nadmiar. O jej ogromnej skuteczności możecie się przekonać jeśli tylko nie będziecie bali się spróbować czerpać leków naturalnych a nie stworzonych przez Big Pharmę.
Dajecie soboą nanipulować na każdym kroku i łukacie jak młode pelikany wszystko co mówią lekarzr. A prawda jest taka że wielu z nich jest taj hermetycznych że nie dopuszczają innego myślenia niż to co mieli wtłoczone na studiach. Wyjątkiem jest dr Dąbrowska . Polecam jej wykłady na Yt.
Po pierwsze duże dawki wit C mogą sprzyjać kamicy nerkowej. Po 2 widać ze jesteś zwolenniczką teorii spiskowych big pharma, nie znajacy sie lekarze, których zle ucza na studiach. Kazdy kto nie mysli jak Ty to odrazu pelikan któremu narzucono zdanie. Na necie jest mnóstwo podobnych Tobie ludzi, którzy się wzajemnie nakrecaja mają swojego guru który im otwiera oczy na świat i wszystko co powie to prawda objawiona
Duże dawki wit C leczą kamice nerkową. Poza tym nadmiar nie kumuluje się w organizmie tylko jest wydalany z moczem. Powtarzasz kolejny mit ukuty dla lekarzy na studiach medycznych. Nie ma nigdzie opisanego przypadku zgonu od nadmiaru witamin. Powinnam już nie żyć i to od dawna.Za to głośne są przypadki przedawkowania zwykłego paracetamolu, niestety. A miał być taki bezpieczny.
Nie jestem zwolenniczką żadnych teorii, tylko od pewnego czasu dużo czytam na ten temat i otwarły mi się oczy.
Skoro całą rodziną pijemy przez okres jesienno-zimowy zabójcze dawki witc i flawonlidów, garbników, antocyjanów zawarte w soku z bazu, malinowym i porzeczkowym i nie chodzimy do lekarzy to chyba jest coś z nami nie tak? Tak uważasz?I nie mamy żadnej kamicy nerkowej.