tylko współczuć dzieciom takich rodziców,sami potrzebują pomocy psychologa i psychiatry
A moje dziecko nie ma nic zadane, co uważam, woła pomstę do nieba. Tyle dni wolnych i żadnej pracy. :)
100% racji. W szkole jest teraz mega komercja za ktora najbardziej placa dzieci. Pani jak nie nadaza z programem, to niech zmieni sposob nauczania a nie obarcza nadrabianiem zaleglosci rodzicow. Od wychowania dzieci sa rodzice. Od nauki nauczyciel.
i ty z rozumem pewnie także do przodu a raczej do tyłu
10:27 masz już 65 lat i nie masz pojęcia jak dziś wygląda nauka. Ja ma 40 i małe dzieci i uwierz mi, że nie miałam nawet 1/3 do zrobienia tego co ma dziś dzieciak w 6klasie. Wieczne testy, głupoty, stosy książek. Ile ty nosiłaś/eś do szkoły? Jedną książkę pewnie bo i ja jeszcze ćwiczeniówek nie miałam. Tylko krzywimy kręgosłupy dzieciom a poziom w szkołach woła o pomstę do nieba. Nauczyciele coraz słabsi. Ja pomaga, bo pracuję na 1/2 etatu ale niektóre matki muszą pracować po 10h. Nie wypowiadaj się, bo nic nie wiesz o dzisiejszym życiu. Miałaś lekkie i pewnie sobie śmierdzisz na emeryturce od lat.
Moje dzieci też nic nie miały zadane - psp14
22:42 a czy nie uważasz, że katolik (nie chrześcijanin, choć jako nauczyciel pewnie nie ogarniasz) idzie do kościoła w Wielki czwartek/piątek/sobotę nawet 2x/niedziela i poniedziałek. Poza tym jest coś takiego jak tradycje i Ci obchodzący święta mają co robić. No i zauważ, że nikt przed świętami wolnego nie ma, tylko nauczyciel i ma ogrom czasu a normalnie pracujemy często i w sobotę. Nauczyciel ma mieć wolne a resztę ma w d..ie i nie szanuje nikogo. Normalny nauczyciel nie zadaje nic na święta i moje dzieci nigdy zadane nic nie mają. Święta to nie czas na duperele i niech sobie taki nauczyciel oszczędzi złośliwości. No i nauczyciele odrabiają lekcje z dziećmi, jak każdy a jak nie odrobią to też się nic nie stanie, bo córcia, syncio nauczyciela zawsze są "wybitnie zdolnie" i każdy ma tak uważać. Co innego dziecko lepiej wykształconych rodziców, tu już talentu się z urzędu nie ma i szósteczek za nic.