A moze czas zmienic prowadzenie religji nie katecheci z wielkimi grzechami opowiadania banalow dzieciom czy młodziezy ktorzy wiedzą kim są tylko powinni lekcję religji prowadzic ksieza wybrani ktorzy sie poswiecaja tej wierze bo wiekszosc z nich nie zasługuje na sutannę.
Trzeba zrobić referendum wśród uczniów. Czy wolą religię w szkole czy w kościele.
Oj, jak znam uczniów to w ogóle jej nie wolą. P[ośmieją się, odrobią inne lekcje i tyle. To taka luźna lekcja, która nic nie daje, nic się z niej nie wynosi.
Ale wynosi ktoś inny..z naszych podatków. Historia , matematyka , fizyka , język polski, te przedmioty powinny być promowane a nie religia.
A my podatnicy musimy utrzymywać ludzi, którzy żadnego pomysłu na życie nie mieli i są katechetami. Ja już z dwojga złego chciałabym, żeby księża tylko mogli uczyć. Przynajmniej wtedy dzieciaki nie narzekają bo sięna nich nie wyżywają.
Hola gościu 13:16. Weź pod uwagę że w społeczeństwie żyją różni ludzie i potrzeby każdego powinny być zaspokojone. My jako wierzący też płacimy podatki i chcemy lekcji religii w szkołach.
Gościu z 16:32 to płać podatek kościelny i wszyscy będą zadowoleni. Jestes osobą wierzącą , szanuje to. Chcesz wierzyć zapłać ze swoich. Dlaczego inni którzy są niewierzący lub wyznają inną wiarę mają za to płacić. Fundusz kościelny , Światowe dni młodzieży chrześcijańskiej , dotacje fundacji kościelnych , konkordat...itp. Dlaczego wszyscy mamy za to płacić?
To po co tacy chodzą na religię? Uczą się hipokryzji? Moje dziecko lubi te lekcje bo my jesteśmy rodziną wierzącą.
Przecież była niedawno propozycja takiej ustawy, ale ją PIS odrzucił w pierwszym czytaniu. Tak samo było z propozycją zniesienia Funduszu Kościelnego i zastąpienie go dobrowolnym podatkiem od osób wierzących. Niestety episkopat nie wyraził na to zgody. Tak siedzę i zastanawiam się czy Polska jest nadal państwem świeckim czy już wyznaniowym?
W kościele jak najbardziej w kościele.
Koniec wliczania oceny z religii do średniej oraz żądań episkopatu o maturę z religii.
PS Jestem katolikiem
, ale nie sądzę by to akurat było BOSKIM pomysłem
U nas uczą księża, nie katecheci. Są fajni i lekcje mają ciekawe.
A u nas Ksiądz przychodzi kilka razy w półroczu, bo albo przed świętami albo po świętach, to znów pogrzeb, jakieś spotkanie w kurii czy gdzieś i jest super siedzimy na świetlicy. tak 3-mać