Nie teoretycznie tylko praktycznie gościu 13:32. W klasie mojego dziecka są osoby, które nie chodzą na religię.
Zajęcia nieobowiązkowe powinny być po zajęciach obowiązkowych lub przed. Dlaczego zajęcia typu SKS lub basen są albo po wszystkich lekcjach albo przed a religia w większości przypadków jest w trakcie innych? Już nie mówiąc o ilości godzin religii której jest więcej niż godzin biologii czy chemii.
Takie pretensje to do tych co plan układają a nie do katechetów gościu 06:24. Co di ilości godzin religii to uważam że są odpowiednie. Zawsze były dwie godziny tygodniowo i tak jest też i teraz.
Ja bym wprowadził jeszcze ze 4 godziny np. zamiast matematyki.
Przecież lekcje religii nie są wprowadzone zamiast innych. Gdyby zlikwidowano religię wcale nie mielibyście więcej matematyki czy geografii. Po prostu nie byłoby nic.
Mylisz się, pensum godzin lekcyjnych jest stałe. Gdyby nie było religii byłyby inne lekcje zamiast niej, np. matematyka.
I to nieprawda, że zawsze były 2 godziny religii w tygodniu. Na początku była jedna. Ciekawe, dlaczego wtedy gdy te lekcje organizował kościół w salach katechetycznych też była tylko jedna godzina w tygodniu?
Osobiście uważam to za skandal, że np. w gimnazjum w tygodniu jest jedną godzina chemii, fizyki, historii, geografii a dwie religii.
Słuszna uwaga. Faktycznie jak się chodziło do salki przy kościele na religię to była ona raz w tygodniu. I wystarczyło. Dziwne, że teraz, jak płaci za to podatnik to potrzebne są dwie.
Jak chodziłem do salki na religię to były dwie godziny. Później w szkole też miałem dwie godziny gościu 07:28. Nieprawdą też jest że zamiast religii byłaby matematyka. Nie byłoby nic.
A ja miałam jedną. Na religię w szkole załapałam się w maturalnej klasie i też była tylko to jedna godzina w tygodniu.
Bo siostra jest katechetką, a nie matematyczką. ;)
Ale wiecie co, z dwojga złego, to wolę aby kościół wychowywał nasze społeczeństwo niż libertyńskie wynalazki liberalizmu. Piszę to jako bezwyznaniowiec.
To według Ciebie nie ma innej alternatywy? Albo kościół albo libertynizm?
A może po prostu zdrowy rozsądek nie podlewany żadną ideologią?
Zawsze może wychowywać gambit - nasz ostrowiecki autorytet. co za różnica. z dzieci już i tak ... Nieprawda?:(
U mnie w szkole pani katechetka tłumaczy, że aborcja jest zła. To mogę zaakceptować. Ale stwierdzenia, że usunięcie ciąży to nie to samo, co "wyjmnięcie" zęba u dentysty, nie akceptuję. Ucząc religii też trzeba poprawnie mówić. Sama wiara w Boga nie wystarczy.
Ty zawsze wszystko poprawnie mówisz panie idealny z 15:09 ? Nie popełniasz czasem lapsusów językowych? Nie wierzę.
Może specjalnie tak wymawia, by ironizować. Bo temat ciężki, oj!