9:39 myślę, że z chęcią 80% dzieciaków zrezygnowałoby z tych zbędnych, nieprzyjemnych lekcji, ale co mają w tym czasei robić?
Poprawka - wiara to nic złego. Religia to mydlenie oczu i karmienie dzieci głupotami. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą wiarą. Współczuję dziecku.
Pracujesz w szkole, ale na religii nie jesteś = nie jesteś w temacie. zajmij się swoim przedmiotem, bo sprawdzimy co ty robisz na lekcjach, skoro etyka zawodowa pozwala ci obrabiać grono na forum. Chyba dla nikogo nie jesteś autorytetem.
kATECHETA to nie nauczyciel. To ktoś słaby i robi więcej złego niż dobrego a wiedza żadna. Ja akurat nie posyłam młdszej córki na tą idiotyczną lekcję, jeszcze gdyby ksiądz uczył a nie jakis nieudacznik... Biblię mam w domu i rozum też i nie kręcimy się w idiotyzmach a utrzymujemy takich ...."nałczycieli" co to do niczego się nie nadają./
A co powiesz, ze nikt cie nie slucha ?
To tak, jak bys sobie strzelila w kolano, pani katechetko
klamstwo, klamstem pogania.
???
Brawo? Za co? Za ten stek bzdur? Brawa to należą się gościowi z wczoraj 10:54. Więc Brawo!
Zastanawiam się czy ktoś kto wypowiada się w imieniu boga nie popełnia grzechu pychy?
Fakt, najgorsi są nawiedzeni "cywilni" katecheci. Z księdzem to się zawsze idzie jakoś dogadać.
już katechetka mogła im darować i nie robić sprawdzianu, myślę że to była zemsta