Siostra katechetka w szkole podstawowej numer 3 , gdy dowiedziała się, że dzieci z czwartej klasy nie mają podręczników i ćwiczeniówek ( nadmieniam , że dzieci w tym dniu miały wyjście w połowie tej właśnie lekcji na pizze ) rozłożyła bezradnie ręce i powiedziała : " A co ja będę z wami robiła przez te 30 minut". Z tej bezradności
zrobiła dzieciom KLASÓWKĘ - myślę ,że 90% katolików nie potrafiłoby odpowiedzieć na pytania w niej zawarte...
Anglicy Szekspira i co to ma do rzeczy. Lekcje religi powinny być jako dodatkowe dla tych co chca się jej uczyć. Ile osób mi powie jak poznać zawał jego pierwsze objawy, jak udzielić pierwszej pomocy, jak się zachować przy zerwanych kablach elektrycznych? Tego powinny uczyć się w szkole zamiast religi.
Gościu 00:19 przecież lekcje religii są nieobowiązkowe. Nikt Cię nie zmusza żeby zapisywać na nie dziecko. W czym masz problem ?
To, że Ty nie znałaś odpowiedzi na te pytania nie znaczy, że inni by tez nie znali. Nie rozumiem po co taki wątek w ogóle zakładać?
A czy jakakolwiek szkoła oferuje coś zamiast tych lekcji? Właśnie przez takich ludzi jak Wy żadna nic nie zaoferuje. Ja miałem lekcje etyki/religii, etyka nigdy na oczy nie widziałem bo by go dewoty zjadły. Odpowiedzi na pytania swoje znam, ale zapytaj się swojego dziecka czy zna.
Sztuczne zapełnianie czasu dzieciom w szkołach niby naukami katechetycznymi. A gdzie matematyka ,polski czy też języki obce. Kościół winien płacić Katechetkom za pracę na terenie Kościoła a wszystko na wydział finansowy Oświaty. Garnek wygodny dla Kościoła i rodziców bo nie muszą dzieci prowadzić popołudniami na Religię. Ale czy tak musi dalej być? Potem mamy coraz więcej dewotek i starych ramoli wierzących co " Czarna Partia" głosi z ambony lub nowy nabytek p. J. Kaczyński - nawiedzony .
Miesięcznicami.
No, ale zapisaleś dziecko na religię, chociaż uważasz, że te zajęcia są bezwarrościowe i tylko dlatego, że nie ma nic w zamian? Przecież to bez sensu.
To jest przykład typowy zakłamania: na religię zapisze, a protestuje na forum. Ale niesmak. Biedne dziecko, bo przecież chodzi o JEGO dobro.
A czy ja napisałem że zapisałem? Nigdzie nie widziałem swojego wpisu żebym tak twierdził. Czasem wypadało by czytać ze zrozumieniem albo wrócić się do podstawówki bo tam tego uczą. Są ważniejsze rzeczy od kilku lekcji religii na tydzień (ja miałem 5h na tydzień co jest dla mnie chore).
Wolę żeby moje dziecko siedziało na parapecie niż uczestniczyło na lekcji religii pomimo,że jesteśmy katolikami,wiara jest indywidualną sprawą każdego i czy będę modlić się w domu czy w kościele to już moja sprawa!
Tylu tu teraz oświeconych ateistów i wierzących inaczej . A jak przyjdzie do wyborów wszyscy gonią do Kościoła bo tam powiedzą najlepiej na kogo należy głosować . Czyż nie tak było u nas w mieście i Powiecie . I na jednych i na drugich wyborach. Na pierwszych wygrał PSL na drugich PiS. I co tu się rozpisywać marne mieszczuchy jesteśmy i tyle naszego domniemywania. A zaciekłości nam nigdy nie brakowało ,żeby komuś dokopać na tym forum.
Blady, nigdy nie słyszałem w kościele na kogo głosować a chodzę regularnie. Daruj więc sobie takie wypociny.
Moje chodzi na religię i jest z tego dumne. Religia to nic złego. Hipokrytom mówię stanowcze NIE!