Weźcie pod uwagę, że obecna sytuacja walki pomiędzy Ministrem Zdrowia a lekarzami dotyczy lekarzy RODZINNYCH.
I może o tym podyskutujcie.
Wiadomo czy jakaś przychodnia będzie zamknięta?
A jakie to trudne studia na medycynie, a jakie trudne jest programowanie na informatyce, a teleinformatyka - chyba najtrudniejszy ze ścisłych kierunków, na którym niejeden student medycyny poległby na pierwszym roku i nie robią tyle szumu I zadęcia.
Lekarzom trzeba trochę powietrza spuścić, zwłaszcza tym co to bez zastanowienia rozdają zwolnienia lekarskie zdrowym ludziom i załatwiają grupy, renty. To są wielomilionowe straty dla NFZ. Lekarze ZUS, którzy mają kontrolować, udają że kontrolują i tak się teatrzyk kręci za przyzwoleniem władzy a wszystko ZA NASZE CIĘŻKO WYPRACOWANE PIENIĄDZE.
Ja to nie rozumiem, nagonki na nauczycieli i lekarzy. A czy ktoś pomyślał ile zarabiają przedstawiciele medyczni? Nowe auto co 2 lata np.Ile zarabiają firmy farmaceutyczne? Ile handlowcy?Jakoś nie spotkałem się z nagonką na firmy farmaceutycze ani z nagonką na przedstawicieli medycznych.Poza tym nie oceniajcie bo w większości jesteście fanatykami katolicyzmu jak widać po wpisach czasami wulgarnych na forum.Ludzie są różni przecież i dotyczy to wszystkich bez wyjątku.
Ilu lekarzy mając prywatne praktyki i wielu pacjentów nie posiada kasy fiskalnej?
A kto za te patologie jest odpowiedziany? : wczoraj 18:19
ja też uważam ,ze im sie w głowach poprzewracało....jakby na innej planecie żyli niż reszta spoleczeństwa....fanaberie to mają lekarze a nie pacjenci, migają się od zlecania badań nawet jak są do tego wskazania....a często gęsto nawet poprawnie recepty i skierowania nie wypiszą wielokrotnie wracałąm po poprawkę i nawet przepraszam nie usłyszałam ....a co do odpowiedzialnośći????? rzadko kiedy są ukarani nawet jak pacjent nie przeżyje ich leczenia z powodu zaniedbań....staram się zrozumieć,że lekarz to tylko czlowiek, ale oni na ogół nie sluchają pacjenta i uważają ,ze wszystko wiedzą lepiej.....częściej jest ukarany kierowca niż lekarz jak coś źle zrobi....niestety takie jest moje zdanie o lekarzach
Lekarze - związkowcy z "porozumienia zielonogórskiego" kontra minister zdrowia - to nie są lekarze pracujący w szpitalach. Wszystkie szpitale podpisały kontrakty. Jest to grupa uwłaszczonych jegomości na państwowym majątku, sprzęcie i tylko żądających i żądających i jeszcze szantażujących... Ci jegomoście funkcjonują w trzech zachodnich województwach. Chcą wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy, a pacjent dla nich jest na miejscu ostatnim. Panowie chcący zrobić biznes na chorych chyba zapomnieli o przysiędze, którą kiedyś składali.
Wielu lekarzy nie popiera porozumienia zielonogórskiego.
Tam należą tylko lekarze tzw. Podstawowej Opieki Zdrowotnej.
Zresztą porozumienie zielonogórskie chce tyle ile nie ma stosunkowo na inne działy/oddziały medycyny.
Tylko że ta własna działalność opiera się głównie na wynikach badań robionych na szpitalnym sprzęcie np. badania wysiłkowe a wizytę pobiera się prywatnie
To ciekawe czemu tylu lekarzy zrezygnowało z pracy w szpitalu i opłaca im sie isc na pare godzin do przychodni ...
Komu nie pasuje i odmówi pracy odbierać możliwość wykonywania zawodu. Gwarantuje znajdą się tacy którym będzie odpowiadało pracować za te pieniądze i wcale nie będą gorsi. Nie może być tak, że przeciętny Kowalski ma żyć za minimum socjalne, a Pan dr Kowalski za niemalże 20-krotność to jest chore.
A zwykły Pan Kowalski skończył zawodówkę... wiec porównanie bez komentarza.
To nie będzie miał Cię kto leczyć.
Teraz z tego co wiem to średnia krajowa nie wynosi minimum socjalne.
A Ci którzy żyją za minimum socjalne są po części sami sobie winni.
Nie ważne co kto skończył gościu 19:04. Ten przysłowiowy Kowalski musi ciężko pracować i też powinna mu się należeć za tą pracę sprawiedliwa zapłata. Nie powinno być takich dysproporcji w zarobkach bo to zawsze budziło i będzie budzić patologie. Każdy za uczciwie wykonywaną pracę powinien dostawać godziwy zarobek.
Ważne . Bo Kowalski przepracuje od poniedziałku do piątku 8 godzin a zeby przyjść w weekend to juz za bardzo zmęczony .
Właśnie wg mnie ważne jest co kto skończył bo człowiek się po to uczy i kształci dzieci, żeby im było w życiu lepiej!Socjalizm zrobił wielką krzywdę bo nie ludziome nauczył myślenia tylko postawy roszczeniowej.ZAsada jest jest teraz taka, ze czym niżej ktoś ,,siedzi" tym jego wymagania w stosunku do innych są wyższe.To jest zwykła ludzka zazdrość.
Nie mylcie tego KTO i CZEGO żąda.
Chodzi o porozumienie zielonogórskie czyli o lekarzy PODSTAWOWEJ OPIEKI ZDROWOTNEJ w PRZYCHODNIACH.
Dramat medyków? Za tym stoją często właściciele przychodni którzy lekarzami nie są, ale są biznesmenami dobrze liczącymi.
Większość ludzi nawet nie zna słowa kapitacja
Finansowanie lekarza rodzinnego:
1.Kapitacja
Lekarz rodzinny obejmuje opieką pacjentów zadeklarowanych na tzw. "listę aktywną" mieszczącą nie więcej niż 2750 osób, choć w uzasadnionych przypadkach, za zgodą Narodowego Funduszu Zdrowia, lista deklaracji może ulec powiększeniu. Za każą zadeklarowaną osobę lekarz rodzinny otrzymuje stawkę kapitacyjną w wysokości 8 zł miesięcznie - kwota ta ulega modyfikacji w przypadku objęcia opieką dzieci, osób starszych, mieszkańców Domu Pomocy Społecznej oraz osób leczonych z powodu cukrzycy lub chorób układu krążenia. Uwzględniając wszystkie modyfikatory wszystkich pacjentów lekarz rodzinny otrzymuje z NFZ 139 złotych rocznie na jednego pacjenta
2. Koszty utrzymania przychodni
W ramach uzyskanej stawki kapitacyjnej lekarz rodzinny musi pokryć następujące wydatki
-Koszty utrzymania lokalu i prowadzenia działalności medycznej
-Wynagrodzenie zatrudnionego personelu
-Koszty zleconych badań diagnostycznych
-Własne wynagrodzenie
Zarobki lekarzy są jedne z najniższych w Europie a leki jedne z najtańszych....
W ogóle w Polsce wszystkie zarobki są jedne z najniższych. Lekarze nie są tu żadnym wyjątkiem.