Czego żądają lekarze?
Ciężko znaleźć szczegóły nawet w internecie. Są info, że żądają dodatkowo 2 mld zł.
I nic z tego nie wiadomo.
Jednak podam kilka szczegółów, żeby uzmysłowić "dramat" medyków:
Np. na jednym z oddziałow żądania, wydaje się, nie są wygórowane. Za etat w szpitalu - 3 miesięczna przeciętne wynagrodzenie, czyli przeszło 10 tys.
To niby niezbyt dużo. Jeżeli doliczymy jednak dyżur :
(50zł. /godz. - za 12 godzin drzemki i 12 godzin łażenia, daje 1200 (netto!!!)za 24 godz) lub kilka dyżurów, to wychodzi ładna kwota.
Oczywiście medycy walczą też o więcej w przychodniach.
Czyli dotychczasowa kapitacja to mało! W tym roku(2014), każdy lekarz w przychodni, ktory miał pod sobą komplet pacjentów (2600 os.) brał przeszło 25 tys. zł miesięcznie. Jeżeli ktoś pracuje w przychodni, szpitalu i przychodni specjalistycznej to sami obliczcie ile zarabiał (2014).
Jedną z propozycji lekarzy to do tych marnych groszy, które wyminiłam, dopłata przez pacjentów. Jeżeli oczywiście nie wyjdzie nic z szantażu na rządzie!
A co Wy na ten temat myślicie?
Wcześniej czy później naród chyba wyjdzie na ulice, powoli czara się przelewa
cytat:
Czyli dotychczasowa kapitacja to mało! W tym roku(2014), każdy lekarz w przychodni, ktory miał pod sobą komplet pacjentów (2600 os.) brał przeszło 25 tys. zł miesięcznie.
odpowiedz:
z tych 25 tysiecy musi oplacic zlecone pacjentowi badania. np. wysle pacjenta na usg brzucha - musi z tych pieniedzy zaplacic 50-100 zł. itd.
to nie kasa dla nich.
co innego lekarze w szpitalach. tamtym w glowach sie poprzewracalo!!! srednie zarobki z dyzurami 20 tysiecy zl/mies.!!!
Mogliście sie uczyć to sami byście tyle zarabiali.
Jak obecni lekarze sie uczyli to wy po zabawach chodziliście.
KAŻDY kto chce sie uczyć moze byc lekarzem i zarabiać.
Ja się uczyłam i nadal uczę : 6 lat studia, rok stażu, 5 lat specjalizacji, teraz druga specjalizacja 3 lata , ale tyle to ja nie zarabiam
92 % wszystkich pacjentów odwiedza lekarza poniżej raz rocznie.
Tylko 1 na 50 chodzi cześciej niz 3 razy w roku i zwykle dostaje skierowanie do specjalistycznej. Żadnych badań! Jeżeli już to morfologia i ob
To tak odnośnie kapitacji opłacania "zleconych" badań. Reszta zostaje w kieszeni lekarza rodzinnego. Stąd te pałace-przychodnie i rozkapryszeni lekarze, którzy chcą jeszcze.
Dlatego polski system nie może poprawnie funkcjonować.
Jedyna rada unikać lekarzy.Ale jak to zrobić jak choroba nie wybiera.
Ja lekarzem nie jestem, za to pacjentem w szpitalach specjalistycznych tak. Nigdy bym nie chciała pracować w szpitalu za żadne pieniądze i zniosić fanaberie pacjentów. Kasy lekarzom wcale nie zazdroszczę bo na nich spoczywa wielka odpowiedzialność.Zresztą większość lekarzy w szpitalach pracować nie chce i zakładają własną działalność, zauważyłem też, że dysponują dużo lepszym sprzętem niż szpitale powiatowe.
Nikt nikogo na siłę w tym zawodzie nie trzyma, nie wiem czy fanaberie ze strony pacjenta, ale ze strony lekarza doświadczyłem i to nie jednej. Mówisz że nie chciałbyś pracować za żadne pieniądze, a myślę że za połowę tego co dostają leciałbyś w podskokach. Kasa wciska się do kieszeni i z prawej i z lewej strony. Zastanawiam się dokąd będzie trwało to ciche przyzwolenie fiskusa, a więc rządu polskiego na zarabianie w szarej strefie tej podobno szanowanej i grupy zawodowej.
Często praktykę prywatną wykonują na państwowym (czyli za publiczne pieniądze) sprzęcie. Tak można żyć, ale czy to jest etyczne????
Jest niewielka grupa wysokiej klasy specjalistów jak np. prof Adam Maciejewski - wybitny chirurg, którzy powinni zarabiać takie pieniądze jak wysoko kwalifikowani menadżerowie w dużych korporacjach, reszta miernoty stosownie do umiejętności. Ale w Polsce każdy lekarz ma jak w porzekadle "czy się stoi czy się leży ..."
Lekarze twierdzą, że ciągle ich zarobki są zbyt niskie za tak bardzo odpowiedzialną i ciężką pracę. A czy ktoś pomyślał o wybitnych konstruktorach sprzętu medycznego, dzięki któremu można diagnozować stan zdrowia, a umiejętności lekarzy ograniczają się do obsługi tychże urządzeń i odczytu na monitorze?
Odczyt na monitorze? To sam sobie zrób USG i przeanalizuj, albo tomograf albo MR? Co? taki mądry jesteś?
Do wykonywania Usg mri itd ma uprawnienia technik elektroradiolog.
Lekarze np dr Stanisławek nie potrafią odczytać zwykłego ekg!
a wg mnie to tak nie powinno być ! jeżeli prezydent Ostrowca ma na rękę ok 7000 i odpowiada za całe miasto i mieszkańców małych i dużych a zwykły lekarz ( nie profesor) zarabia perę razy więcej to chyba nie tak.???? a za wizytę większość biere 70 - 100zł i więcej to chyba za duże dysproporcje - przynajmniej dla mnie i mojej kieszeni...
odpowiedzialnosc na nich spoczywa podobna jak w innych zawodach, sąd w razie śmierci pacjenta i tak ich zawsze uniewinni albo da w zawiasach
Ja współczuję lekarzom.
Tutaj jesteście tacy mądrzy a w twarz nigdy nie powiecie co myślicie.
Jaki porównanie do prezydenta? Prezydent w Urzędzie Miasta odpowiada bezpośrednio jak masz zawał serca albo wylew? To może do niego chodźcie w razie problemów zdrowotnych- z biegunką, złamanym palcem, bólem w klatce...
Zwykły lekarz to człowiek który musi mieć wiedzę o jakiej Ty możesz sobie pomarzyć.
Mam nadzieję, ze trafisz na lekarza który pomyśli -,, mam gdzieś zdrowie tego człowieka bo to taka sama odpowiedzialność''.
Wygadujesz bzdury nie znając faktów.
W Polsce już brakuje lekarzy bo nie chcą pracować za grosze i znając język wyjeżdżają stąd. A profesorowie którzy są w PL są albo za starzy na wyjazd albo otrzymują dzięki Uniwersytetom Medycznym granty o których inni mogą pomarzyć.
Zapoznajcie się z system ubezpieczeń zdrowotnych w Stanach. Tam większość z Was gniłaby na szpitalnym łóżku bo nie by Was nie było stać na ubezpieczenie. A u sponsorujemy oszustów i nierobów którzy nie płacą składek a są leczeni i nie dokładają na to ani jednej złotówki.
To przez myślenie części społeczeństwa brakuje na wszystko pieniędzy.
Ile osób nie płaci podatków?
Ile osób oszukuje system?
Ile firm jest w rajach podatkowych?
Weźcie pod uwagę ile starszych osób robi sobie hobby z odwiedzania przychodni... przez to też często ,,spontanicznie'' chorujący obywatel nie ma szans na skorzystanie z usług lekarza.
U nas na forum to takie prawdziwe ,,polaczki''.
Dzisiaj lekarze są źli, jutro będzie totalny pogrom lokali sylwestrowych.
Wszystko źle.... Tylko jak choroba złapie to potulne baranki.
Sama miałam okazję być na izbie przyjęć ze złamaną nogą w weekend.
Ja miałam złamaną nogę, która musiała być zabezpieczona w krótkim czasie, ale przede mną były osoby z bólem po wyrwaniu zęba, przeziębieniem, katarem, kaszlem itp...