Myślę, że chodzi o to, że maja empatię i świadomie wybrali swój zawód. Mieszkam w tym mieście od 2lat a do lekarza jeżdżę do mojego poprzedniego miejsca zamieszkania. Bałabym się zaryzykować, ponieważ lekarzy, którzy dają dziś skierowania są skromni i kompetentni jest niewielu. Okulistów chyba brak dla dzieci, endokrynologa też i tak z dzieckiem do okulisty do innej mieściny, do endokrynologa, kardiologa do Radomia.
Mialam podobna sytuacje w przychodni Medyk na Rosochach.Zle sie czulam wiec poszlam do p.dr.po skierowanie na badania.Ale ona widzac mloda osobe stwierdzila ,ze jestem zdrowa i nawet na morfologie nie dala skierowania,tylko zajrzala w oko i powiedziala, ze mi to nie potrzebne bo jest wszystko ok.Za badania zaplacilam z wlasnej kieszeni.Gdzie tu sens placenia skladek zdrowotnych?
Wedlug mnie to, co miesiecznie placimy powinno isc na nasze odrebne konto dla potrzeb zdrowotnych.
Mam srodki,wyciagam je i lecze sie prywatnie.
Za nasze pieniadze lecza sie inni godzinami codziennie przesiadujac w przychodniach.A jezeli nam mlodym raz na"ruski rok"sie cos przytrafi to musimy sie leczyc prywatnie.
Ok, zapłaciłaś za badania i co z nich wyszło? Coś złego? Czy wszystko było ok i to lekarz miał rację, a nie Ty?
Gdyby było tak jak piszesz gościu 16:26 to w przypadku cięższej przewlekłej choroby czy większego zabiegu Twoje pieniążki by nie wystarczyły i musiałabyś pożegnać się z tym światem.
To święta prawda Gościu z 18:54. Człowiek tego nie wie, póki problem go nie dotyczy. Mój bliski w jednej z polskich klinik spędził kilka miesięcy życia, przeszedł skomplikowana kilkugodzinna operację, która wykonują nieliczne ośrodki w Polsce. Potem niestety były powikłania, cudem przeżył a jego leczenie kosztowało czasem kilkanaście tys. dziennie. Jedna dawka antybiotyku przy zakażeniu ogólnoustrojowym kosztowała 5000 tys. Po mimo, że mój bliski zarabiał "nieźle" przez 30 lat pracy, płacąc z własnej kieszeni nie byłoby go stać ta taki wydatek. To co zostało na niego wydane, znacznie przekroczyło z pewnościa wartość składek, które płacił przez całe życie.
wywiesc doktora na taczkach z kjiniki to sie nauczy.
Z opisu sytuacji to jedna mi przychodnia przychodzi na myśl."zdrowie" Czy tak?
Na Ugórku ul. GRABOWIECKA.
ludzie wypiszcie się z tych przychodni i przejdżcie tam,gdzie naprawde lecza poco wam chodzić do znachorów i pseudo lekarzy
Chciałbym usłyszeć wersję lekarza, wiem jacy ludzie potrafią być...
Racja, zawsze najlepiej powiedziec ze to lekarz zły, u siebie belki nie widzą, ale dźbło u kogoś wypatrzą. Też wiem jacy są pacjenci, więc takie opowieści mnie nie dzwią, zresztą pokazuja tylko wersję pacjenta, niekoniecznie pokrywającą się z tym jak było naprawde.
Szkoda słów- napisz która to przychodnia i który to D taki ważny i przychylny dla pacjenta.
ale NFZ zwraca pieniądze z dołu, czyli po przyjeciu i wizycie pacjenta, wiec w czym problem?
NFZ płaci za każdego zdeklarowanego pacjenta co miesiąc gościu 21:23. Jeśli taki pacjent nie chodzi do lekarza to dla przychodni to czysty zysk. Gorzej jeśli zechce przyjść na wizytę, a już nie daj Boże poprosi o jakieś badania..
Podaj nazwisko imię i adres placówki-niech ludzie omijają dalekim łukiem.W ten sposób poprawimy skutecznie funkcjonowanie służby zdrowia w naszym mieście.Szkoda Twego czasu aby latać po NFZ ze skargami,skąd masz pewność że ten co Cie wysłuchał w tej instytucji to nie koleś po fachu lub z tej samej ławki szkolnej z tym na którego skarżyłaś.
Mam nadzieję ,że ten lekrz dożyje tch samych lat i jakiś młody lekarz też go tak potrakyuje.Życze mu tego serdecznie.
Ja mając 55lat usłyszałam od lekarza że powinnam ze swoim schorzeniem jechać do sanatorium ale badania mam wykonać prywatnie(wszystkie potrzebne)i wtedy wypisze mi skierowanie.Wykonałam bez szemrania dostałam wypełniony wniosek i przestałam chodzić do tego lekarza.Do sanatorium jechałam drugi raz w życiu po 10 letniej przerwie.
ale po cholerę mu to przeswietlenie zaszkodzić mu tylko zaszkodzi a pomoc to w tym wieku nic nie da ,Taka jest prawda
Racja, lekarzom w Ostrowcu wydaje się, że mamy czasy takie jak były 100 lat wcześniej - że jak był jeden lekarz na całą wieś to każdy przychodził do niego, dziękował mu na kolanach a on z wielką łaską leczył. Niestety Ostrowieckie konowały myślą, że skoro wszyscy wyjeżdżają a oni zostali i tu leczą, to mogą dyktować warunki i zachowywać się jakby tu była wieś i ciemny lud do nich przychodził. Niestety panowie i panie lekarze, dr. przed nazwiskiem to dziś nie jest wielki prestiż więc nie zachowujcie się jak rasa panów tylko wykonujcie wasze obowiązki. Niedługo to miasto padnie, nei będziecie mieli kogo leczyć i zobaczymy co wtedy powiecie.
A swoją drogą, lekarze powinni mieć jakieś szkolenia z prawidłowej obsługi pacjenta. A póki co to mamy robienie łaski i zwykłe chamstwo w wielu przypadkach.
Swoją drogą, w wyborach kandydował już jeden "dr.", tylko innej specjalizacji. Myślał że jak napisze "dr." na plakacie to ciemny lud to kupi, zupełnie jak na zabitej dechami wsi. Cyrk :)