W niedziele przed poludniem ktos bezmyslny rzucił opone od tira z gory na Patronackich, na ulice Denkowska. Szczescie w nieszczesciu, ze ucierpial tylko samochod, a jakby opona uderzyla w przechodnia..? Przeciez tu chodza ludzie, dzieci.. Jakby tak trafilo to w czlowieka? Opona ważaca kilkadziesiat kilogramow.. To by byla dopiero tragedia.. Kilka lat temu zdarzylo sie to samo..